16 grudnia w terytorium naszego kraju wleciała rosyjska rakieta. Choć Wojsko Polskie ją widziało i poinformowało o tym ministra obrony (który zresztą później publicznie nie powiedział całej prawdy, twierdząc, że tak nie było), to nas, obywateli nie ostrzegł nikt. Procedury nie zadziałały. Teraz sprawę bada prokuratura.
Inaczej było ponad dwa tygodnie temu, gdy w polską przestrzeń powietrzną wleciał balon z Białorusi – o tym fakcie byliśmy informowani na bieżąco przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Inną sprawą jest, że tego obiektu wciąż nie znaleziono, ale to zostawmy.
Autopromocja
Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 77% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.