Rok znowu 1989, ale jakby lepszy [OPINIA]

Jan Wróbel
Jan WróbelDziennik Gazeta Prawna
12 maja 2023

Marsz 4 czerwca stał się zagadnieniem dzielącym opozycję, a ułatwiającym życie dziennikarzom od polityki: oto wystarczy zapytać, czy pan/pani idzie i na co 4 czerwca, a już mamy chlupot w szklance wody. Ten idzie w tę niedzielę do pracy, tamten z Tuskiem, ale bez przyjemności, a kiedy ktoś deklaruje cwał z przyjemnością, można chytrze dopytać: „A co pan myśli o (przykładowo) Hołowni, który idzie w inną stronę?”, by uzyskać pożądaną w mediach uszczypliwość w temacie opozycji.

 

Przewodniczącemu PO uda się, prawdopodobnie, uzyskać nowy desygnat pojęciowy dla określenia „jedność”; tak się zwykle dzieje, kiedy odmieniamy jakiś rzeczownik przez zbyt wiele przypadków. Co zastanawiające, w pewien sposób to zamieszanie oddaje ducha wyborów z 4 czerwca 1989 r. Zjednoczona wokół sztandaru, ale organizacyjnie przypominająca federację Solidarność szła do urn wyborczych z różnym nastawieniem. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.