Szukanie nowych surowców, które mogłyby zastąpić plastik, to ogromne wyzwanie. Nie od razu bowiem wiemy, pod jakim kątem badać substancję, by mieć pewność, że jest ona bezpieczna dla człowieka – powiedziała w rozmowie z PAP dr Małgorzata Nowacka z Wydziału Nauk o Żywności SGGW w Warszawie.
Międzynarodowe firmy organizują konkursy na opracowanie surowca opakowaniowego, odpornego na wzór plastiku, ale bardziej przyjaznego środowisku – jednak żadna jeszcze nie ogłosiła sukcesu. Dla naukowców testujących różne rozwiązania jest to ogromne wyzwanie, bo nie sposób przewidzieć i przebadać wszystkich wariantów połączeń nowych materiałów pod kątem bezpieczeństwa.
– powiedziała dr Małgorzata Nowacka z Wydziału Nauk o Żywności SGGW w Warszawie. I przywołała przykład szklanej butelki z silikonową uszczelką w nakrętce.
– przypomniała Nowacka. I dodała:
Badaczka podkreśla jednocześnie, że wszystkie produkty opakowaniowe dostępne na rynku są bezpieczne i regularnie kontrolowane. Producentów obowiązują bowiem przepisy krajowe i unijne, nakazujące przedstawienie dokumentacji potwierdzającej, że surowce użyte do stworzenia opakowania mogą mieć kontakt z żywnością i nie zagrażają zdrowiu człowieka, jeśli są używane zgodnie z przeznaczeniem.
Złe przechowywanie
Problem polega na tym – uważa Nowacka - że ludzie nie czytają, jakie jest przeznaczenie konkretnego opakowania i korzystają z niego w niewłaściwy sposób lub „zdają się na intuicję”. Przykładem takiego intuicyjnego zachowania jest przechowywanie mleka dla dzieci w sterylnych opakowaniach z apteki… na mocz. Tymczasem pojemnik, nawet jeśli jest sterylny, nie był przecież wcześniej przebadany pod kątem kontaktu z żywnością.
Badaczka przypomina, że żywność sprzedawana w sklepie ma zawsze opakowanie jednorazowe.
Nawet opakowanie po lodach jest jednorazowe
– tłumaczy Nowacka. Ale zwraca też uwagę, że na opakowaniach po lodach nie ma jednoznacznego oznaczenia, że jest ono do jednorazowego użytku.
Inne często popełniane błędy to wykorzystywanie np. produktów z melaminy (plastik przypominjący porcelanę) do serwowania gorących posiłków, choć producent określa wprost, że temperatura posiłku serwowana w nim nie powinna przekraczać 70 stopni. Albo pakowanie kwaśnych produktów w folię aluminiową.
Nowacka, zapytana czy papier, tektura i drewno są najbezpieczniejsze – bo wydają się być najbardziej naturalne – odpowiada przecząco.
– wylicza badaczka. Zaznacza jednak, że nie ma nic złego w krótkoterminowym przechowywaniu pożywienia np. w tekturowym opakowaniu – jak to się dzieje w przypadku zamówienia pizzy na wynos.
Uszlachetnienie papieru, czyli połączenie go z jakimś innym składnikiem, który sprawi, że będzie trwalszy, też nie jest dobre, bo wiąże się z wprowadzeniem dodatkowej chemii. Tak samo ten proces wygląda w przypadku tektury i drewna – do ich produkcji wykorzystuje się m. in. barwniki, środki konserwujące i kleje.
Nowacka przyznaje, że najbardziej trwałe i obojętne w kontakcie z żywnością jest szkło. To znaczy, że ilość migrujących cząsteczek ze szkła jest minimalna i jednocześnie nie wpływa na walory smakowe pożywienia. Jednak nie wszystko da się zapakować w szkło. Biorąc pod uwagę jego wagę i możliwość stłuczenia podczas transportu, wiadomo, że nie zastąpi ono plastiku.(PAP)
Autorka: Urszula Kaczorowska
uka/ agt/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu