Jak przyznaje Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej (MFiPR), tym jedynym kamieniem jest ustawa wiatrakowa od pół roku zalegająca w Sejmie. – Kilka kamieni musimy poprawić, m.in. ten wprowadzający ulgę na robotyzację przedsiębiorstw oraz kamień dotyczący promowania wodoru w transporcie – przyznaje też osoba z resortu.
Widać jednak, że premier Mateusz Morawiecki jest coraz bardziej zdeterminowany, by ostatni kamień milowy móc odhaczyć jako zrealizowany. – Dyskusje w ramach naszego obozu politycznego w sprawie ustawy 10H (wiatrakowej – red.) zakończyły się. Mogę się zobowiązać, że będzie procedowana szybciej niż dotąd – zadeklarował w zeszłym tygodniu. Zrobił to na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. energii odnawialnej, który zawiązali ludowcy. Zostało to odebrane jako sygnał w stronę ziobrystów, że PiS jest gotów przegłosować ją z pomocą opozycji. – Ziobryści blokują ją, bo nie chcą, żeby jedynym powodem blokady KPO były kwestie sądowe – przekonuje współpracownik Morawieckiego.