Wicepremier poproszony został w piątek w TVN 24 m.in. o odniesienie się do zgłoszonych w czwartek przez Senat poprawek Senatu do ustawy o zamrożeniu w przyszłym roku cen energii elektrycznej.

"Senat jest w opozycji do rządu. My dajemy 1000, to oni mówią dlaczego nie, dajmy 5 tys. zł. Jest to populistyczne zachowanie. Powinniśmy kierować środki dla bardziej potrzebujących. 67 proc. gospodarstw domowych mieści się w przedziale do 2 tys. kWh rocznie. To jest ta pula, która otrzyma całkowitą kompensację wzrostu cen. To wynika z analiz zakładów energetycznych dostarczających prąd" - stwierdził Kowalczyk.

Dodał, że dla innych będzie to motywacja do oszczędzania energii. "Do tego mamy 3 tys. kWh limitu dla rodzin rolniczych (...)" - wskazał minister rolnictwa.

Reklama

Senat zgłosił w czwartek poprawki do ustawy przewidującej zamrożenie cen energii elektrycznej w 2023 r. Podnoszą one limity zużycia, do których cena pozostaje zamrożona na poziomie z 2022 r.

Pakiet poprawek zakłada, że limit zużycia na gospodarstwo domowe w wysokości 2 MWh rocznie zostaje podniesiony o 0,5 MWh na każde uczące się dziecko w wieku do 26 lat, skreślając jednocześnie przywilej wyższego limitu dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny.

Reklama

Następny pakiet poprawek przewiduje podniesienie limitu do 6 MWh w przypadku ogrzewania gospodarstwa domowego za pomocą pompy ciepła.

Senat zgłosił też poprawkę podnoszącą z 2,6 do 3,6 MWh limit roczny zużycia dla gospodarstwa, w którym jest osoba niepełnosprawna.

Ustawa uchwalona przez Sejm przewiduje, że w przyszłym roku ceny prądu będą zamrożone na poziomie z tego roku do limitu zużycia: 2 MWh rocznie dla gospodarstwa domowego, 2,6 MWh dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnościami i 3 MWh w przypadku rodzin z Kartą Dużej Rodziny oraz rolników. Po przekroczeniu wskazanych limitów zużycia, odbiorcy będą rozliczani za każdą kolejną zużytą ilość energii według stawek taryf lub cenników obowiązujących w 2023 r. Z zamrożenia cen wyłączeni będą odbiorcy, którzy wcześniej zawarli rynkowe umowy, gwarantujące im stałą cenę za energię elektryczną w 2023 r.

Zamrożeniu cen energii towarzyszy zamrożenie stawek opłat dystrybucyjnych do wskazanych limitów zużycia. Ustawa przewiduje, że operator systemu dystrybucyjnego dla energii do limitu 2, 2,6 lub 3 MWh stosuje stawki z 2022 r., o ile są niższe od stawek, zatwierdzonych przez regulatora na 2023 r.

Ustawa przewiduje też, że jeżeli między 1 października br. a 31 grudnia 2023 r. odbiorca zmniejszy swoje zużycie o co najmniej 10 proc. w porównaniu z okresem 1 października 2021 - 31 grudnia 2022 r., w 2024 r. sprzedawca ma mu zaoferować upust w wysokości 10 proc. kosztów energii elektrycznej z okresu październik 2022-grudzień 2023.

Spółki energetyczne mają otrzymać rekompensaty za zamrożenie cen prądu i upusty. Źródłem finansowania ma być Fundusz Przeciwdziałania Covid-19; z niego będzie też finansowany dodatek elektryczny. Maksymalny limit wydatków z Funduszu w latach 2023-2025 przewidziano na 26,8 mld zł, w tym na wypłatę w 2023 r. rekompensat 23 mld zł i dodatku elektrycznego 1 mld zł. Pozostałe 2,8 mld zł przewidziano na zrekompensowanie spółkom upustów w latach 2024-2025.

Ponadto przewidziano wprowadzenie dodatku elektrycznego dla gospodarstw domowych, których główne źródło ogrzewania zasilane jest prądem. Warunkiem koniecznym do jego uzyskania ma być wpis lub zgłoszenie źródła ogrzewania do centralnej ewidencji emisyjności budynków. Wysokość dodatku elektrycznego została zróżnicowana na dwa progi uzależnione od rocznego zużycia energii elektrycznej: 1000 zł w przypadku zużycia prądu w 2022 r. na poziomie do 5 MWh oraz 1500 zł w przypadku zużycia powyżej 5 MWh. Wniosek o wypłatę dodatku elektrycznego będzie można, zgodnie z projektem, składać w terminie od 1 grudnia 2022 r. do 1 lutego 2023 r. Ma być wypłacony do 31 marca 2023 r.

W ustawie założono też podjęcie działań zmierzających do zmniejszenia zużycia energii elektrycznej przez urzędy obsługujące organy administracji rządowej i samorządowej. Przewiduje się, że kierownicy jednostek sektora finansów od 1 grudnia 2022 r. do 31 grudnia 2022 r. mają zredukować zużycie energii elektrycznej w zajmowanych budynkach, przez urządzenia techniczne itp. o 10 proc. w stosunku do średniej z lat 2018-2019. Natomiast w 2023 r. ma obowiązywać również cel 10 proc. redukcji w stosunku do zużycia z 2022 r. Kto tego obowiązku nie wykona, ma podlegać karze do 20 tys. zł. (PAP)

autor: Anna Bytniewska