"Wyspa Węży to punkt strategiczny, a jej zdobycie znacząco zmienia sytuację na Morzu Czarnym. Nie gwarantuje bezpieczeństwa, nie gwarantuje, że wróg nie wróci. Ale to już znacznie ogranicza działania okupantów. Krok po kroku wypchniemy ich z naszego morza, ziemi i nieba" - mówił Zełenski.

Ukraiński prezydent przyznał, że obecnie najtrudniejsza sytuacja jest w Donbasie. "Wyższość ogniowa okupantów jest nadal bardzo odczuwalna - zabrali już wszystko ze swoich rezerw, aby w nas uderzyć: w obwodzie ługańskim, w obwodzie donieckim. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy bronią naszych pozycji w takich warunkach. To jest prawdziwy heroizm" - powiedział.

Reklama

Zełenski podkreślił też, że w czwartek nastąpił kolejny znaczący krok w zbliżeniu Kijowa z Unią Europejską – Ukraina rozpoczęła znaczący eksport energii elektrycznej na terytorium UE, do Rumunii. "A to dopiero pierwszy etap. Przygotowujemy się do zwiększenia podaży. Dzięki ukraińskiej energii elektrycznej można zrezygnować ze znacznej części rosyjskiego gazu, zużywanego przez Europejczyków. Oznacza to, że dla nas nie jest to tylko kwestia dochodów z eksportu, to kwestia bezpieczeństwa dla całej Europy" - zapowiadał prezydent Ukrainy.

Powiedział też, że w piątek ogłosi "wiadomość" dotyczącą negocjacji w sprawie członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. "To nasz priorytet i zadanie dla wszystkich przedstawicieli państwa – należy zrobić jak najszybciej wszystko, by przygotować rozpoczęcie negocjacji członkowskich. Urzędnicy państwowi, posłowie, dyplomaci – każdy powinien nad tym pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu" - mówił Zełenski.

W swojej codziennej aktualizacji wywiadowczej, brytyjskie Ministerstwo Obrony napisało: "30 czerwca 2022 r. rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że jego siły wycofały się z Wyspy Węży w północno-zachodniej części Morza Czarnego. Wyspa została zajęta przez Rosję pierwszego dnia inwazji i znajduje się przy głównych szlakach żeglugowych do Odessy i sąsiednich portów. Ukraińskie Siły Zbrojne przeprowadziły w ostatnich tygodniach ataki na rosyjski garnizon przy użyciu pocisków i dronów. Ponadto użyły pocisków przeciwokrętowych, by powstrzymać rosyjskie okręty wojenne próbujące dostarczać zaopatrzenie na wyspę. Rosja najprawdopodobniej wycofała się z Wyspy Węży ze względu na izolację garnizonu i jego rosnącą podatność na ukraińskie uderzenia, a nie jako +gest dobrej woli+, jak twierdziła" .

"Ponadto rosyjskie siły lądowe twierdzą, że zdobyły wioskę Prywilla, na północny zachód od będącego przedmiotem walk miasta Lisiczańsk w Donbasie. Prawdopodobnie trwają intensywne walki o wzgórza wznoszące się wokół rafinerii ropy naftowej w Lisiczańsku" - dodano.

(PAP)