Przeciw powołaniu Nawrockiego zagłosują też prawdopodobnie senatorowie Lewicy.

Sejm pod koniec maja głosami PiS, Konfederacji i Kukiz'15 powołał dr. Nawrockiego na prezesa IPN. Aby Nawrocki został powołany, wybór Sejmu musi zaakceptować Senat. Kadencja obecnego szefa IPN Jarosława Szarka kończy się w lipcu. Powołany przez Sejm na jego następcę dr. Nawrocki, to dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i obecnie wiceszef IPN.

W Senacie głosowanie ws prezesa IPN zaplanowano na czwartkowy wieczór.

Reklama

"Będziemy jako klub przeciw. Ja też jestem przeciw. Pan Nawrocki jest bardziej radykalnym ideologiem niż niezależnym historykiem. I bardziej funkcjonariuszem partyjnym niż działaczem państwowym" - powiedział PAP Bosacki. Dodał, że w klubie w sprawie tego głosowania będzie obowiązywała dyscyplina.

Senatorowie KO o Nawrockim jako o możliwym prezesie IPN wyrażają się bardzo krytycznie.

Reklama

"Ta kandydatura nie gwarantuje przestawienia wajchy w IPN z polityki historycznej na pamięć historyczną. Instytut niestety w czasie ostatnich lat uprawia politykę historyczną kosztem pamięci historycznej. Bardzo często jest tak, że na podstawie materiałów esbeckich pisze historię ostatnich dziesięcioleci. Natomiast prawda historyczna jest w ostatnich latach w IPN w odwrocie. Bo o prawdzie historycznej nie powinni decydować esbecy, powinien liczyć się także głos tych, którzy byli aresztowani, zamykani, bici i internowani" - powiedział PAP senator KO Bogdan Klich.

Dodał, że jego klub "nie zajmuje się targami" i nie zamierza poprzeć Nawrockiego tylko z tej racji, że klub PiS poparł kandydaturę prof. Marcina Wiącka na Rzecznika Praw Obywatelskich.

Nawiązał w ten sposób do spekulacji medialnych z ostatnich tygodni o układzie między PiS a opozycją: poparcie przez Senat wybranego dr. Nawrockiego na prezesa IPN w zamian za poparcie kandydata opozycji na RPO. W przypadku obu stanowisk wybór Sejmu musi zaakceptować Senat.

Przeciw kandydaturze Nawrockiego zagłosuje też inny senator KO, Krzysztof Brejza. "Cały IPN w ostatnich latach to kompletna kompromitacja. Całe to zideologizowanie, hodowanie ludzi o antysemickich poglądach, czego były przykłady w terenie w wypadku współpracowników IPN, cała ta instytucja odeszła bardzo ostro od swojej misji" - powiedział Brejza.

Dodał, że w przypadku dr. Nawrockiego senatorowie KO mają m.in. zastrzeżenia co do jego "relacji z samorządem miasta Gdańska, co do historii związanej z Muzeum Gdańskim, konfliktem z prezydent Gdańska". "Za dużo było ideologii, za mało badań historycznych w jego działaniach. Z pewnością jest wielu uznanych historyków, którzy - w przeciwieństwie do Nawrockiego - mogliby rzetelnie, bez nadmiernego ideologizowania, podjąć się kierowania Instytutem" - dodał Brejza.

Wątpliwości do możliwego powołania Nawrockiego ma senator Lewicy Wojciech Konieczny. W rozmowie z PAP zaznaczył, że decyzję podejmie po wysłuchaniu go na sali senackiej.

Konieczny podkreślił, że "jest zdecydowanie przeciwny temu, co się obecnie w pionie prokuratorskim IPN wyczynia". Dodał, że swoje poparcie uzależnia od tego, czy Nawrocki zmieni to, że "obecnie cały wysiłek IPN jest nastawiony na okres między 1945 a 56 rokiem i zaniedbuje sprawy związane m.in. z lewicową historią niepodległościową". Jeśli takiej deklaracji nie będzie - powiedział Konieczny - on opowie się przeciw powołaniu Nawrockiego.

Przeciwko powołaniu dr Nawrockiego na prezesa IPN opowiedział się wicemarszałek Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica).