3 lipca ma się odbyć posiedzenie Rady Krajowej PO. Według informacji PAP, w obradach ma wziąć udział Donald Tusk, który przedstawi swoje plany na powrót do krajowej polityki. Nie jest jeszcze jasne jaką funkcję będzie pełnił były premier i były przewodniczący Rady Europejskiej, a dziś szef Europejskiej Partii Ludowej. Z informacji PAP wynika, że ma się to okazać właśnie podczas Rady Krajowej. Ważne wystąpienie polityczne ma mieć także szef PO Borys Budka.

Donald Tusk jest obecnie honorowym przewodniczącym Platformy Obywatelskiej. Kilka tygodni temu w mediach i wśród członków PO i parlamentarzystów KO nasiliły się spekulacje o możliwym powrocie b. premiera do władzy w partii. Asumpt do tego typu rozważań dał na początku czerwca sam Tusk, deklarując, że jest gotów "zrobić wszystko, by Platforma nie przeszła do historii".

14 czerwca z Tuskiem spotkał się w Sopocie Budka. Kilka dni po tym spotkaniu pojawiły się w mediach nieoficjalne informacje o tym, że Budka miałby zrezygnować z kierowania Platformą na rzecz obecnego honorowego przewodniczącego partii. Sam Budka pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy bierze pod uwagę wariant zrezygnowania z przewodniczenia PO odpowiedział, że "pojawiają się takie różne scenariusze".

W poniedziałek członek zarządu PO, a zarazem bliski współpracownik Rafała Trzaskowskiego w Ruchu Wspólna Polska Sławomir Nitras ocenił, że Budka nosi się z zamiarem rezygnacji i to na nowo otwiera sytuację w Platformie. Dodał też, że gdyby Trzaskowski został nowym szefem PO, oznaczałoby to, iż partia jest zorientowana na "przyszłość". Zasugerował jednocześnie, że powrót Tuska to "celebrowanie przeszłości". Słów Nitrasa nie chcieli komentować politycy PO. "Mogę powiedzieć tylko tyle, że o sprawach wewnątrzpartyjnych lepiej wypowiadać się wewnątrz partii" - powiedział PAP rzecznik Jan Grabiec. Inny prominentny polityk PO ocenił, że "wypowiedź Sławka to jego odczucia, a nie wiedza".

Sam Rafał Trzaskowski podkreślał na konferencji prasowej, że cały czas przewodniczącym PO jest Budka, ale gdyby miał zrezygnować "będziemy mieli do czynienia z zupełnie nową rzeczywistością". Niektórzy politycy przyznawali w nieoficjalnych rozmowach, że jakąś opcją pogodzenia sprzecznych aspiracji Tuska i Trzaskowskiego byłoby objęcie przez tego pierwszego funkcji szefa Koalicji Obywatelskiej, a wtedy ten drugi mógłby stanąć na czele PO.

Rozwiązanie takie jest jednak nie do przyjęcia dla innych podmiotów tworzących Koalicję Obywatelską. "KO tworzą cztery partie polityczne i jest w niej pięcioro liderów, bo Zieloni mają dwóch przewodniczących. Ta formuła jest dobra, nie potrzeba nikogo, kto byłby nad innymi, bo wtedy nie byłaby to dobra koalicja" - powiedziała PAP współprzewodnicząca Zielonych Małgorzata Tracz.

Zieloni mieli zresztą w ostatni weekend posiedzenie Rady Krajowej, podczas którego pierwotnie miała być dyskutowana sprawa ewentualnego opuszczenia przez nich Koalicji Obywatelskiej. Temat ten nie pojawił się jednak podczas obrad. "W sytuacji, gdy ma wrócić Tusk, nasze wychodzenie z KO byłoby bez sensu, bo zostałoby odebrane jako protest przeciwko niemu. Cała dyskusja w tej sprawie została zamrożona, aż wyjaśni się sytuacja w PO" - powiedział PAP polityk Zielonych.

Generalnie koalicjanci Platformy wypowiadają się o ewentualnym powrocie Donalda Tuska raczej bez obaw.

"Wszystko co sprzyja temu, że opozycja zyskuje, jest dobre dla Polski" - przyznała Tracz, dodając, że "powrót Donalda Tuska to jest wewnętrzna sprawa Platformy Obywatelskiej".

"Musimy oczywiście pamiętać, że mamy rok 2021, a nie 2014, kiedy Donald Tusk opuszczał Polskę. Inne są więc wyzwania stojące przed opozycją" - zaznaczyła Tracz. Zwróciła uwagę, że inaczej postrzegane są dziś np. kwestie równości. "Na pewno prosty powrót do przeszłości nie jest więc możliwy" - podkreśliła liderka Zielonych.

Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna) zaznaczyła, że Tusk "jest niewątpliwie politykiem o dużym doświadczeniu". "Czekamy na demokratyczne decyzje PO, bo każda partia tworząca Koalicję Obywatelską ma swoje własne procedury. Jak te decyzje zapadną, będziemy decydować, co dalej" - powiedziała Lubnauer PAP.

Zaznaczyła zarazem, że nie niepokoi się o losy Koalicji Obywatelskiej. "Jestem przekonana, że KO będzie trwać niezależnie od decyzji personalnych w PO" - powiedziała Lubnauer. Oceniła, że dziś "mamy renesans koalicji", bo każde ugrupowanie w Sejmie ma formułę koalicyjną.

"Życzymy naszym przyjaciołom z Platformy po prostu dobrych wyborów" - powiedział PAP Dariusz Joński z Inicjatywy Polska.

W kontekście jego ewentualnego odejścia z funkcji szefa PO, liderzy pozostałych ugrupowań KO oceniają w nieoficjalnych rozmowach, że działalności Budki często towarzyszył chaos, a decyzje polityczne były często zmieniane. Poza tym - wynika z wypowiedzi polityków - Budka miał się liderom ugrupowań koalicyjnych narazić tym, że już po pojawieniu się spekulacji o powrocie Tuska został przez nich wprost o to zapytany podczas wewnętrznego, zamkniętego spotkania, ale miał to zbyć milczeniem, by niedługo potem pochwalić się na Twitterze spotkaniem z Tuskiem w Sopocie. (PAP)

autor: Piotr Śmiłowicz

pś/ mok/