Spadki liczby zakażeń i zgonów widać, porównując dane tydzień do tygodnia. Niestety, jest ich wciąż za dużo - powiedziała we wtorek PAP prof. Joanna Zajkowska z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało we wtorek o 3 098 nowych zakażeniach koronawirusem i śmierci 319 osób z COVID-19. W szpitalach przebywa 15 602 chorych z COVID-19, a 1 959 z nich jest podłączonych do respiratorów. Tydzień temu, 4 maja, hospitalizowanych było 20 981 chorych z COVID-19.

"Spadki liczby zakażeń i zgonów widać, porównując dane tydzień do tygodnia. Niestety, jest ich wciąż za dużo" - powiedział prof. Zajkowska. Dodała, że" z pewnością dane są niedoszacowane, bo nie wszyscy się badają".

Wysoka liczba zgonów wynika, zdaniem prof. Zajkowskiej, z tego, że do szpitala trafia wciąż wiele osób starszych, po 80. roku życia, obarczonych największym ryzykiem śmiertelności. "Są to osoby, które nie zostały zaszczepione, a zakażenia pochodzą głównie z ognisk rodzinnych" - powiedziała.

Wskazała, że niezwykle ważne jest utrzymanie wysokiego tempa szczepień. "Zapowiadane skrócenie okresu pomiędzy podaniem pierwszej i drugiej dawki w przypadku szczepionek dwudawkowych przyniesie wymierne efekty. To strategia przemyślana, oparta o analizy i rekomendacje Rady Medycznej. Im szybciej sią zaszczepimy, tym szybciej uzyskamy odporność zbiorową" - dodała.

Przypomniała, że pierwsza dawka szczepionki daje tylko pewną odporność i zabezpiecza przed ciężkim przejściem choroby, a dopiero druga daje pełne zabezpieczenie, deklarowane przez producentów preparatów.

Luzowanie obostrzeń powinno następować, zdaniem prof. Zajkowskiej, w sposób przemyślany, sekwencyjnie. "Myślę, że z noszenia maseczek na powietrzu można będzie bez konsekwencji zrezygnować, tak jak i skorzystać z ogródków restauracyjnych. Sytuację trzeba jednak wnikliwie obserwować przy luzowaniu kolejnych obostrzeń" - powiedziała.

Od 15 maja rząd znosi obowiązek noszenia maseczek na otwartym powietrzu, pod warunkiem, że utrzymamy dystans 1,5 metra od innej osoby, również 15 maja mogą ruszyć ogródki gastronomiczne.

Dodała, że prognozy na sezon letni są optymistyczne. „Spodziewamy się dalszych spadków zakażeń, bo przebywanie na powietrzu nie sprzyja transmisji wirusa" - powiedziała.

Wyraziła obawę, "żeby poprawa sytuacji epidemicznej nie zmniejszyła woli szczepień Polaków". "Obecnie szczepią się osoby zmotywowane, pozostaje jednak wciąż grupa osób, które się wahają" - powiedziała. Podkreśliła, że "warto się szczepić mimo spadku zakażeń i poprawy sytuacji epidemicznej, bo tylko szczepienia gwarantują nam bezpieczeństwo w czasie wakacyjnych podróży, a także jesienią".