Reklama

Zapytany w niedzielę w Radiu ZET, czy ktoś z administracji prezydenta Joe Bidena, odezwał się do Kancelarii Prezydenta RP, Dera odpowiedział, że "w tej chwili trwają rozmowy współpracowników prezydentów Stanów Zjednoczonych i Polski".

"Były rozmowy z kilkoma osobami na ten temat. Myślę tutaj o sekretarzu obrony, o doradcy do spraw bezpieczeństwa. Te rozmowy trwają. Mamy potwierdzenie tych najważniejszych rzeczy dla nas, dla Polaków, priorytetów, które w Stanach na szczęście są niezmienne, jeżeli Stany Zjednoczone coś postanawiają w kwestiach polityki obronnej, czy priorytetów polityki zagranicznej, to jest to kontynuowane przez kolejną administrację" - powiedział Dera.

Podkreślił, że "mamy to potwierdzenie dla nas najistotniejsze, czyli stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce, kwestia wzmocnienia flanki wschodniej, kwestia współpracy energetycznej dotyczącej i gazu i elektrowni atomowej na przyszłość". "Dla nas to były bardzo ważne i potrzebne rozmowy" - dodał.

Dopytywany, o bezpośrednią rozmowę prezydentów Dudy i Bidena powiedział, "że to tak się nie odbywa, że prezydenci sobie dzwonią i od razu rozmawiają". "To jest polityka międzynarodowa, tu trzeba przygotować rozmowę zarówno ze strony administracji amerykańskiej, jak i polskiej. Myślę, że w niedługim czasie dojdzie do bądź bezpośredniego spotkania w sytuacji, kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych i Polski będą w tym samym miejscu, bądź też właśnie rozmowy telefonicznej" - powiedział Dera.

W ubiegły czwartek szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że rozmawiał z amerykańskim sekretarzem obrony gen. Lloydem Austinem i że w rozmowie padły obustronne deklaracje dotyczące zacieśnienia współpracy na rzecz bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO. Na początku lutego szef BBN Paweł Soloch oraz prezydencki minister Krzysztof Szczerski rozmawiali telefonicznie z doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake’iem Sullivanem.

Dera pytany, czy wie, kiedy poznamy nowego ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce odparł, że "jeszcze w tej chwili nie możemy nic powiedzieć na ten temat".

Zapytany został również o decyzję amerykańskiego Senatu ws. impeachmentu byłego prezydenta USA Donalda Trumpa. W sobotę Senat USA uniewinnił Trumpa z zarzutów podżegania tłumu jego zwolenników do ataku na Kapitol. 57 senatorów (w tym 7 Republikanów) głosowało za impeachmentem a 43 przeciwko. Zwolennikom impeachmentu byłego prezydenta nie udało się jednak uzyskać wymaganej większości 2/3 głosów

"Wszystko na to wskazywało. W tego typu procedurach decyduje większość. (...) Matematyka tu pokazuje gdzie, kto ma przewagę. (...) Tu nie ma zaskoczenia żadnego" - skomentował Dera.