Petru: Posłowie PO pukają, ale na razie nie chcę przyjmować kolejnych. Mam inne sprawy na głowie

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru, PAP/Paweł Supernak
Lider Nowoczesnej Ryszard Petru, PAP/Paweł Supernak PAP / Paweł Supernak
22 czerwca 2016

- Nie powiedziałem, że chciałem spadochroniarzy. To są dwa różne typy osób, ale spadochroniarzy też nie chcę. Ważne jest, żeby ktoś, kto przychodzi do nas, miał podobne poglądy, żeby można było liczyć na to, że w większości spraw będzie głosował dokładnie tak samo i że będzie osobą, która pasuje do wizerunku Nowoczesnej. To, że na przykład ma tego typu podejście pozytywne, pozytywistyczne, wolnorynkowe, dla mnie jest bardzo ważne - informuje Ryszard Petru w wywiadzie dla RMF FM.

Ryszard Petru: Przysposobić do czego? Tak a propos wojny...

Na razie nie jest to moim celem, natomiast faktem jest, że pukają. Niemniej to, czy będzie w naszym klubie 30 osób czy 35,fundamentalnie oczywiście sytuacji nie zmieni.

Puka na tyle dużo, że... że puka.

Tak.

Nie spadochroniarzy, proszę być precyzyjnym: spadów. Czym innym jest spad, a czym innym jest spadochroniarz.

A jak pan sądzi?

Spad to jest taki, kto wylatuje z Platformy, już nie pasuje. Przypomnę: akurat Michał Jaros jest osobą, która zawsze miała poglądy wolnorynkowe i tego typu propozycje zawsze zgłaszała. I tak będzie teraz w Nowoczesnej.

Ani tym, ani tym.

Panie redaktorze, też nie powiedziałem nic o spadochroniarzach. Proszę mi znowu nie wciskać...

Nie powiedziałem, że chciałem spadochroniarzy. To są dwa różne typy osób, ale spadochroniarzy też nie chcę. Ważne jest, żeby ktoś, kto przychodzi do nas, miał podobne poglądy, żeby można było liczyć na to, że w większości spraw będzie głosował dokładnie tak samo i że będzie osobą, która pasuje do wizerunku Nowoczesnej. To, że na przykład ma tego typu podejście pozytywne, pozytywistyczne, wolnorynkowe, dla mnie jest bardzo ważne.

Powiem szczerze, teraz nie mam głowy, żeby się skupić na tym, ilu w Platformie takich dostrzegam. Natomiast nie jest moim celem zwiększanie naszego klubu do 60 osób, na pewno.

Widziałem wczoraj Grzegorza Schetynę, podpisywaliśmy wspólnie Pakt dla Mediów...

Być może. W polityce dobre miny też coś znaczą, nie?

Ze strony PiS-u nigdy jeszcze nie widziałem dobrej miny.

Jeżeli chodzi o kwestię koordynacji, w najważniejszych sprawach takich jak Unia Europejska czy kwestie związane z Trybunałem Konstytucyjnym - koordynujemy działania. Natomiast przyznam, że w sprawie Macierewicza lepiej byłoby, gdyby Platforma spytała nas wcześniej, czy poprzemy, a nie po prostu zrobiła, a teraz: "Poprzyjcie".

Są tacy, którzy się zgłaszają, na razie nie mam takiego pomysłu, aby przyjmować kolejnych. Jak będzie taka decyzja, to pana poinformuję ex post.

"Na razie" to zależy od sytuacji.

W dzisiejszej sytuacji mam inne sprawy na głowie.

Mamy dzisiaj Sejm, mamy potem szczyt NATO, mamy Światowe Dni Młodzieży. Mamy Euro.

Chcę powiedzieć tylko tyle, że to będzie zależało od sytuacji i żadnych takich kroków nie chcę podejmować za szybko.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: RMF FM

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.