Reklama

W badaniu agencji Sowa-Harris tylko 15,2 proc. ankietowanych zadeklarowało, że nie widzi w migrantach zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Opinię, że unijna pomoc uchodźcom się należy, podziela 28 proc. badanych. 22 procentom nie przeszkadzałby uchodźca jako współpracownik lub sąsiad.

„Mamy do czynienia z obawami, nie z nienawiścią” – skomentował te wyniki Lubomir Kiuczukow, dyrektor pozarządowego Instytutu Gospodarki i Stosunków Międzynarodowych, na którego zlecenie wykonano sondaż. Potwierdzeniem tego stanowiska jest argument przeciwników udzielania przez UE pomocy migrantom, że wśród napływających do Europy uchodźców są terroryści.

53 proc. Bułgarów uważa, że ich kraj nie powinien zgadzać się ze stanowiskiem UE w sprawie kwot i przyjmować wyznaczonej liczby migrantów. Według 49,3 proc. badanych Bułgaria jest zbyt biedna, by zapewnić ich integrację. 18 proc. respondentów podkreśla, że kraj nie jest w stanie należycie zadbać o własnych obywateli, a cudzoziemcy stanowią dodatkowy ciężar.

Analitycy, komentujący wyniki sondażu przeprowadzonego w końcu marca, wskazali, że podstawowe obawy Bułgarów i ich negatywne nastawienia do migrantów mają podłoże religijne. Ludzie obawiają się islamu, uważają go za wrogi europejskiej kulturze i wartościom - podkreśla Kiuczukow.

Na tym tle odbywają się protesty przeciw planom tworzenia nowych ośrodków dla migrantów. W marcu mieszkańcy i lokalne władze w miasteczku Kresna na południowym zachodzie, niedaleko granicy z Grecją, ostro sprzeciwili się powstaniu takiego ośrodka w dawnych koszarach i zmusili władze do rezygnacji z planu.

Potok migrantów płynący przez granicę z Turcją osłabł w porównaniu z ubiegłym rokiem, lecz nie ustał. MSW informuje co kilka dni o zatrzymaniu grup złożonych z kilku czy kilkudziesięciu grup migrantów, którzy przekraczają nielegalnie zieloną granicę.

Na południowym wschodzie powstał ruch ochotników, zatrzymujących migrantów. Swoistym bohaterem stał się mieszkaniec Jambołu Dinko Walew, który w lutym osobiście zatrzymał 22 migrantów i trzymał ich na celowniku do przybycia policji. Jego działania ostro potępiły Komitet Helsiński i inne organizacje, broniące praw człowieka.

Według oficjalnych danych Państwowej Agencji ds. Uchodźców od początku roku w ośrodkach znalazły schronienie 673 osoby, 165 otrzymało status uchodźcy. 45 proc. z nich to Syryjczycy, pozostali to Afgańczycy i Irakijczycy.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)