"Będzie pracował z regionalnymi przywódcami i społecznością międzynarodową, by doprowadzić do zadowalającego rozwiązania politycznego" - poinformował sekretarz generalny.

Ban Ki Mun powiedział również, że prezydenci Konga Joseph Kabila i Ruandy Paul Kagame, których współpraca jest uważana za niezbędną do rozwiązania kryzysu w regionie, wyrazili wolę spotkania się z nim "w najbliższy weekend lub na początku przyszłego tygodnia".

Kabila i Kagame rozpoczęli pośrednie rozmowy, pomimo że do tej pory się nie spotkali - poinformował Ban Ki Mun.

Walki w Kongu między rebelianckimi siłami Narodowego Kongresu Obrony Ludu, kierowanego przez Laurenta Nkundę, a armią rządową od sierpnia spowodowały przemieszczenie się ponad 800 tys. ludzi. Nkunda (Tutsi) uważa się za obrońcę interesów chroniących się w Kiwu Północnym i Południowym na wschodzie DR Konga ruandyjskich uciekinierów - ludu Tutsi.

Konflikt w regionie jest podsycany przez etniczną nienawiść, związaną z ludobójstwem w 1994 roku w Ruandzie i niekończącymi się kongijskimi wojnami domowymi. (PAP)

keb/ mc/

5937 arch.