Janusz Korwin-Mikke wraca do tematu uchwały lustracyjnej przyjętej przez Sejm w połowie 1992 roku.

Europoseł i lider partii KORWiN przypomina, że wówczas Trybunał uznał ją za niekonstytucyjną. Uważa jednak, że Trybunał nie może orzekać w sprawie uchwał, co potwierdzać miało wczorajsze uzasadnienie Trybunału w temacie odwołania rozprawy o uchwałach powołujących jego nowych sędziów.

"W tym momencie uważam, że decyzja ówczesnego Trybunału była niesłuszna. Oczywiście nie będziemy teraz przywracali uchwały lustracyjnej do życia, ale chciałbym poznać, którzy sędziowie TK byli wówczas agentami służb specjalnych. O odkryciu akt mówił minister Antoni Macierewicz, ówczesny szef MSW" - wyjaśnia europoseł.

Reklama

Uchwałę lustracyjną zgłosił w Sejmie Janusz Korwin-Mikke. Nakazywała ona ówczesnemu ministrowi spraw wewnętrznych ujawnienie nazwisk posłów, senatorów, ministrów, wojewodów, sędziów i prokuratorów będących tajnymi współpracownikami UB i SB w latach 1945-1990. Za zgodną z ustawą zasadniczą uznał ją jeden ówczesny sędzia Trybunału.