Izrael zmierza przeprowadzić operację lądową w Strefie Gazy

13 lipca 2014

Rano izraelscy komandosi weszli do północnej części Strefy Gazy. Celem było zniszczenie wyrzutni rakiet używanej przez Palestyńczyków. Społeczność międzynarodowa zastanawia się, czy poranna operacja izraelskich sił specjalnych w Strefie Gazy to wstęp do operacji lądowej.

Dyplomata i były ambasador Polski w Izraelu Jan Piekarski wyjaśnia, że działania komandosów mogą być zawsze przeprowadzane jako samodzielne operacje. Według niego może być to również sygnał poprzedzający decyzję władz Izraela o podjęciu operacji lądowej na szerszą skalę.

Jan Piekarski podkreśla, że społeczeństwo izraelskie wymaga od swoich władz stanowczych działań. Dodaje, że premier Izraela Benjamin Netanjahu zdaje sobie sprawę z oczekiwań społeczeństwa dotyczących wejścia Izraela do Strefy Gazy i niszczenia np. palestyńskich składów amunicji.

Jan Piekarski zaznacza, że jedyną siłą, która mogłaby mieć wpływ na powstrzymanie Izraela od działań militarnych, są Stany Zjednoczone. Jednak, jak mówi dyplomata, wpływy izraelskie w Stanach Zjednoczonych i w Kongresie są tak silne, że administracja amerykańska nie pozwoli sobie na nic, co byłoby odczytane jako nacisk na rząd, albo krytyczne stanowisko wobec działań podejmowanych przez Izrael w starciach z Palestyńczykami. "Polityka izraelska jest definiowana w Tel-Awiwie i Jerozolimie, a nie w Waszyngtonie - dodaje.

Wczoraj władze Izraela ogłosiły, że zamierzają uderzyć na północny obszar Strefy Gazy. Decyzja w tej sprawie ma zapaść dzisiaj.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.