Tusk szefem Rady Europejskiej, a nie Komisji. Kto na premiera: Bieńkowska czy Siemoniak?

Donald Tusk (10)
Donald Tusk (10)Newspix
15 lutego 2014

Donald Tusk nie ma szans na stanowisko przewodniczącego Komisji UE, ale być może zostanie szefem Rady Europejskiej. Premierem zostałaby wtedy prawdopodobnie wicepremier Elżbieta Bieńkowska lub szef MON Tomasz Siemoniak, a Marszałek Sejmu Ewa Kopacz stanęłaby na czele PO - donosi "Newsweek".

Skrót artykułu

Jak dowiedział się "Newsweek", Europejska Partia Ludowa, do której należy Platforma Obywatelska, po majowych wyborach najprawdopodobniej będzie mogła obsadzić dwa stanowiska: szefa Komisji i przewodniczącego Rady Europejskiej zwanego prezydentem Unii.

Tusk nie ma jednak szansy - wbrew wcześniejszym doniesieniom - stanąć na czele KE, szef tej instytucji powinien bowiem znać dwa języki: angielski na poziomie profesjonalnym oraz francuski. Angielskiego premier się uczy, a francuskiego nie zna wcale.

W przypadku przewodniczącego Rady Europejskiej kryteria językowe nie są tak ścisłe, a wyłania się go w międzyrządowych konsultacjach, w których dużo do powiedzenia ma kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Co z partią i rządem?

Jeżeli Tusk faktycznie wyjedzie z Polski, wiceszefem Platformy - jak sugerują rozmówcy "Newsweeka", powołując się na status partii - najpewniej zostanie pierwsza przewodnicząca PO Marszałek Sejmu Ewa Kopacz.

Z kolei naturalną kandydatką na szefową rządu wydaje się być wicepremier Elżbieta Bieńkowska. Jednak jeden ze współpracowników Tuska zaznacza, że "Donald ma jeszcze jednego cichego kandydata" - mowa o stojącym na czele MON Tomaszu Siemoniaku. "Nieprzypadkowo Donald w grudniu wciągnął go do zarządu partii" - przekonuje "Newsweek" współpracownik premiera.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Media

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.