Ludzie zrozumieli, że mają realny wpływ na władze samorządowe. I chętnie z niego korzystają, wymuszają zmianę władz poprzez referendum.
Po głośniej akcji w Elblągu (w referendum odwołano prezydenta Grzegorza Nowaczyka i tamtejszą Radę Miasta) przejście w stan spoczynku grozi burmistrz 20-tysięcznej gminy Brzeszcze (woj. małopolskie) Teresie Janowskiej. Wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum odwoławczego zebrali tamtejszy komitet społeczny mieszkańców oraz pracownicy kopalni węgla kamiennego Brzeszcze. Inicjatorzy akcji nie zgadzają się na budowę drogi ekspresowej S1 na terenie gminy, a konkretnie na obszarach, pod którymi trwa wydobycie węgla. Mieszkańcy boją się o miejsca pracy. Funkcjonowanie kopalni w Brzeszczach przewidziane jest na mocy obowiązującej koncesji do 2040 r., czyli na 27 lat. W przypadku gdyby droga przebiegała przez gminę, a tym samym tereny, pod którymi są złoża węgla, wydobycie zostałoby skrócone – według danych Kompanii Węglowej – o 10–12 lat.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.