Syryjskie władze nie chcą wpuścić obserwatorów z niektórych krajów

2 maja 2012

Syria nie zgadza się na wpuszczenie do kraju obserwatorów ONZ z tych państw arabskich i zachodnich, które bezpośrednio włączyły się w sankcje gospodarcze wobec Damaszku - poinformował w środę anonimowy przedstawiciel syryjskiego rządu.

Według nieoficjalnych doniesień z kręgów rządowych, na które powołuje się agencja dpa, chodzi o obserwatorów z Francji, Turcji, USA, Kataru i Arabii Saudyjskiej.

Na łamach bliskiego władzom dziennika "Al-Watan" w środę ukazało się dementi rzecznika ministerstwa spraw zagranicznych Dżihada al-Makdisiego, w którym poinformowano, że rząd syryjski nie stosuje dyskryminacyjnych kryteriów wobec ONZ-owskich obserwatorów.

W Syrii przebywa obecnie 30-osobowa misja przygotowawcza obserwatorów, którzy mają nadzorować obowiązujący od 12 kwietnia kruchy rozejm, zawarty po 13-miesięcznej krwawo tłumionej rewolcie przeciwko rządom Asada. Wkrótce liczba obserwatorów w Syrii zostanie zwiększona do 300.

Oficjalne media podały w środę, że zbrojne ugrupowania opozycyjne od wtorku zabiły dwóch cywilów i wielu przedstawicieli sił bezpieczeństwa.

Przeciwnicy reżimu poinformowali z kolei o atakach sił rządowych w środę w pobliżu Damaszku, w których zginęło dwóch cywilów, a także o ostrzale artyleryjskim miejscowości Rastan w prowincji Hims, w środkowej części kraju.

W Syrii od połowy marca 2011 roku trwa rewolta przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. Syryjscy obrońcy praw człowieka twierdzą, że wskutek tłumienia protestów przez siły reżimu śmierć poniosło ponad 11 tys. ludzi. Damaszek utrzymuje, że za atakami na siły rządowe stoją "ugrupowania terrorystyczne".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.