Ikeę zaatakowali przez przypadek

10 października 2011

Policja i prokuratura potwierdzają informacje „DGP”, które ujawniliśmy w piątek. Sześć bomb w sklepach Ikei podłożył polski gang, aby wymusić 6 mln euro. Eksperci ostrzegają: przypadków terroru wobec firm będzie więcej

Pierwsze trzy eksplozje zostały zsynchronizowane. Niewielkie ładunki wybuchły 30 maja w centrach meblarskich w Belgii, we Francji i w Holandii. – Żaden z klientów nie został ranny. Bomby zostały skonstruowane tak, by zminimalizować ryzyko wyrządzenia krzywdy – wyjaśnia nam jedna z osób pracująca przy śledztwie. Nic nie wskazywało, że to szantaż finansowy – sprawcy nie skontaktowali się z koncernem.

Pozostało 68% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.