Szkolenie zawodowych opozycjonistów, którzy całe życie walczą z reżimem, nie ma sensu.
Polskie MSZ w przyszłym roku podwoi pomoc dla białoruskiej opozycji. Na walkę z Aleksandrem Łukaszenką w 2011 r. będzie 40 mln zł (czyli tyle, ile na pomoc rozwojową MSZ przeznaczyło w 2009 r. dla Afganistanu). Warto na nowo przemyśleć, jak te pieniądze wydawać, bo do tej pory z kasy MSZ szkolono pokolenie zawodowych opozycjonistów, ludzi NGO, którzy całe życie skłonni są walczyć z reżimem, zapewniając, że rewolucja, która usunie Łukaszenkę, wybuchnie już za chwilę.
Autopromocja
Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
