WASZYNGTON SZUKA W AZJI sojuszników na szczyt G20. Nie ma jednak chętnych na poparcie pomysłów USA. Niemcy i Chiny twierdzą, że polityka polegająca na pompowaniu kolejnych miliardów w gospodarkę jest bezsensowna
Barack Obama próbuje ucieczki do przodu. Po przegranych wyborach do Kongresu prezydent USA ruszył w tournee po Azji. Chce zawrzeć kontrakty gwarantujące stworzenie nowych miejsc pracy i przekonać państwa regionu do amerykańskiej wizji uniknięcia wojny walutowej.
Wszyscy przeciw
Problem jednak w tym, że propozycje USA odrzucają wszyscy najważniejsi gracze G20: Chiny, Niemcy i reprezentująca rynki wschodzące RPA. Sam szczyt, który w czwartek rozpocznie się w Seulu, najpewniej zakończy się porażką Obamy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.