PSL: Te wybory się nie liczą. Ważne są samorządowe

Ewa Kierzkowska, wiceprezes Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL i wicemarszałek Sejmu
Ewa Kierzkowska, wiceprezes Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL i wicemarszałek SejmuDGP
21 czerwca 2010

Mimo słabego wyniku Waldemar Pawlak może być spokojny o przywództwo w partii. Choć nie o pozycję partii na rynku politycznym. Po wyborach to SLD będzie jego głównym konkurentem.

Dla PSL dopiero teraz zaczyna się prawdziwa walka. Od wyników w wyborach samorządowych i parlamentarnych będzie zależało, jak atrakcyjnym będą partnerem koalicyjnym. I czy zostaną razem z Platformą, czy pójdą na zbliżenie z PiS.

Nie liczyli na zwycięstwo

Najbliższe miesiące będą dla PSL niezwykle intensywne politycznie. – Dzień po wyborach prezydenckich zaczynamy przygotowania do samorządowych – przyznaje poseł Franciszek Stefaniuk. A PSL ma o co w nich grać. – Dobry wynik umocni ich pozycję w koalicji, zły może nawet pogrzebać kampanię parlamentarną – ocenia politolog dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz. Tym dobrym wynikiem byłoby powtórzenie sytuacji z 2007 roku, kiedy ludowcy zdobyli 8,9 proc. głosów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.