Włoski urząd skarbowy nierychliwy, ale pamiętliwy. Niedawno fiskus starał się ściągnąć należności z Diego Maradony, teraz przypomniał sobie o trenerze Barcelony Josepie Guardioli, który podobno jest winny milion euro niezapłaconych podatków.
Suma pochodzi z okresu, gdy Hiszpan grał we włoskiej Brescii (2001 – 2003). Guardiola dowiedział się o długu w dziwnych okolicznościach – w dniu ostatniego meczu Ligi Mistrzów z Interem, w hotelu, od dwóch urzędników podatkowych. Nie przyjął tego najlepiej. Był oszołomiony nie tylko ogromną sumą, ale i sposobem działania fiskusa. – Nie rozumiem, dlaczego nie zostałem poinformowany w inny sposób, na przykład przez ambasadę – miał powiedzieć.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
