Banaś: Nie prowadzę wojny z PiS [WYWIAD]

Marian Banaś
Marian BanaśAgencja Gazeta / Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta
26 października 2020

NIK ma już pewną orientację, jak państwo było przygotowane do epidemii. Delikatnie mówiąc, trudno powiedzieć, że wszystko grało. Widać nieprawidłowości np. w przygotowaniu szpitali – mówi prezes izby Marian Banaś

Cząstkowe kontrole już trwają. Zrobimy także kompleksową, ale musimy z tym poczekać, bo większość instytucji jest zajęta walką z epidemią. W ramach już prowadzonych czynności np. delegatura katowicka przygląda się podmiotom ochrony zdrowia. Pewną orientację, jak państwo było przygotowane, już mamy.

Delikatnie mówiąc trudno powiedzieć, że wszystko grało. Widać nieprawidłowości w przygotowaniu szpitali. Z jednej strony mamy te, które mają się zajmować chorymi na Covid, a jednocześnie nie mają potrzebnego sprzętu np. maseczek, respiratorów, etc.

Mamy w planach kontrolę całości procesu, łącznie z zakupami. To będzie pewnie przyszły rok.

Oni są zobowiązani do niezależnej i obiektywnej kontroli.

Wnioski z tej kontroli powinniśmy upublicznić do końca roku. Chcemy prześledzić cały łańcuch decyzyjny: od poleceń premiera do ich wdrażania po podstawy prawne tych działań. Wyrok w tej sprawie wydał WSA, choć został on zaskarżony.

Jako instytucja państwowa jesteśmy związani prawomocnym wyrokiem, więc to będzie miało dla nas znaczenie.

To najważniejszy dokument, jaki został tu przygotowany od 18 lat. Strategia wyznacza cele i kierunki działania. Zmiany będą dotyczyły obu pionów NIK - kontrolnego i wspomagającego. Przyświecają nam cztery cele: wzmocnienie wpływu NIK na usprawnienie państwa, wysoka jakość kontroli, NIK jako wzorowa instytucja publiczna i atrakcyjne miejsce pracy. Cele główne są rozpisane na szczegółowe. Nową częścią Izby jest wydział skoordynowanych kontroli doraźnych.

Reagujemy na sygnały od obywateli, instytucji, ale także posłów czy senatorów, którzy spotykają się z różnymi problemami i chcą byśmy się nimi zajęli. To często sprawy obecne w mediach. Planujemy np. kontrolę w Polnord. Chcemy także skontrolować elektrownię w Ostrołęce, która – w oczach opinii publicznej - jest poważnym problemem. Chcemy sprawdzać jak wyglądał nadzór nad spółką, która wydała ok. 4 mld zł a inwestycja na dzień dzisiejszy jest wstrzymana.

Nie będziemy dotykali kwestii procesowych. Nas interesuje nadzór właścicielski i przekształcenia własnościowe. Chodzi głównie o sprzedaż akcji tej firmy spółce węgierskiej, która w ten sposób nabyła znaczne areały nieruchomości gruntowych. To z punktu widzenia Polaków istotny majątek i chcemy się dowiedzieć, jak kontrola nad tak ważnym segmentem rynku znalazła się w rękach obcej spółki.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.