Po liście 50 ambasadorów akredytowanych w Polsce, którzy wyrazili poparcie dla wysiłków na rzecz podniesienia świadomości społecznej na temat problemów dotykających LGBT, oraz po wywiadzie, jakiego szefowa amerykańskiej placówki w Warszawie Georgette Mosbacher udzieliła Marcinowi Makowskiemu z Wirtualnej Polski, w obozie rządzącym i przychylnych mu mediach podniósł się rejwach.
„Podpisanie się pod nim ma raczej charakter pewnego ideologiczno-politycznego eventu, a nie formalnego wystąpienia tych dyplomatów” – powiedział z dużym w porównaniu z resztą dyskutantów umiarem i rezerwą szef KPRM Michał Dworczyk. Co innego europoseł Joachim Brudziński. „Czekamy na Pani głos w obronie ludzi pracujących w chrześcijańskich poradniach rodzinnych zmuszanych do oddawania sierot do adopcji parom homoseksualnym. Czekamy na głos oburzenia za odmowę obsługi w restauracjach prowadzonych przez aktywistów LGBT+etc. ludziom z krzyżem na piersi” – napisał na Twitterze.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.