O’Donnell: Żołnierze u granic Rosji to sygnał dla Kremla [WYWIAD]

ołnierz, wojsko armia
ołnierz, wojsko armiaShutterStock
25 czerwca 2020

- Z militarnego punktu widzenia rozmieszczanie zbyt dużej ilości wojska zbyt blisko granicy z potencjalnym wrogiem jest niebezpieczne, ponieważ istnieje ryzyko, że zostanie ono zbyt szybko unieszkodliwione - mówi w wywiadzie dla DGP Thomas O’Donnell, analityk spraw międzynarodowych i rynku energetycznego, wykładowca prywatnego berlińskiego uniwersytetu Hertie School of Governance.

Prezydent USA Donald Trump zdecydował o zwiększeniu amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce, a jednocześnie o zmniejszeniu kontyngentu w Niemczech. Skąd te decyzje?

Z jednej strony wynikają one w sposób logiczny z amerykańskiej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego (NSS) z grudnia 2017 r. Prace nad nią rozpoczęły się jeszcze w czasie kadencji Baracka Obamy i zostały zakończone przez administrację Donalda Trumpa. Zgodnie z NSS priorytetem USA nie jest już wojna z terroryzmem i sytuacja na Bliskim Wschodzie, lecz rywalizacja z Chinami i Rosją. Zupełnie naturalne jest zatem, że Stany Zjednoczone przemieszczają swoje wojska i zwiększają obecność militarną w krajach leżących bliżej Rosji – państwach bałtyckich, Polsce, Rumunii. Drugi czynnik, który doprowadził do podjęcia tych decyzji, to osobiste zaangażowanie Donalda Trumpa, który prowadzi kampanię wyborczą.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.