Jak poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. Lidia Wieliczuk, postanowienie o przekazaniu sprawy zostało wydane 31 stycznia br. i jest jeszcze nieprawomocne. Zażalenie na nie można złożyć do Sądu Apelacyjnego w Szczecinie.

Liczący 700 stron akt oskarżenia przeciwko Piotrowi P. wpłynął do Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. pod koniec grudnia ub. roku. Jest on efektem śledztwa gorzowskiej prokuratury okręgowej prowadzonego we współpracy z warszawską Delegaturą Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Jak wyjaśniła sędzia Wieliczuk, Sąd Okręgowy w Gorzowie Wlkp. postanowił uznać się niewłaściwym miejscowo, gdyż postępowanie karne w tej sprawie miało początek w kwietniu 2011 r. i było prowadzone wówczas przez Prokuraturę Rejonową w Wołominie.

Reklama

"W lutym 2017 r. część materiałów ze śledztwa w Wołominie wyłączono i przekazano do dalszego prowadzenia Prokuraturze Okręgowej w Gorzowie Wlkp. razem z jej własnym śledztwem, wszczętym w maju 2013 r. Skoro jednak postępowanie wszczęto najwcześniej w okręgu Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie, ten sąd jest właściwy do rozpoznania sprawy – uznał nasz sąd" – powiedziała Wieliczuk.

W akcie oskarżenia b. oficerowi WSI Piotrowi P., który w okresie PRL służył w kontrwywiadzie wojskowym, zarzucono kierowanie grupą przestępczą, która zajmowała się uzyskiwaniem wielomilionowych pożyczek pieniężnych ze SKOK w Wołominie.

Wg śledczych, Piotr P. działając wspólnie i w porozumieniu z innymi - ustalonymi i nieustalonymi - osobami doprowadził do zawarcia co najmniej 911 umów kredytowych. W tym zakresie Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim prowadzi odrębne postępowanie.

W zakresie śledztwa, które obejmuje akt oskarżenia, śledczy ustalili, że Piotr P. podejmował rożnego rodzaju działania mające ukryć przestępcze pochodzenie ponad 350 mln zł, które pochodziły z korzyści związanych z wyłudzeniami pożyczek i kredytów ze SKOK w Wołominie.

Działania te miały polegać na tym, że Piotr P. na rachunek swój i innych członków SKOK Wołomin, do których posiadał pełnomocnictwa, przyjmował lub polecał przyjmować różne kwoty pieniężne, wpłacane zarówno w gotówce, jak i przelewem.

Następnie pieniądze te miały być transferowane dalej, a dla nadania tym działaniom pozorów legalności zawierano fikcyjne umowy pożyczek, umowy przejęcia wierzytelności, umowy inwestycyjne, związane z działalnością podmiotów gospodarczych. Środki były lokowane w zakup mienia ruchomego i nieruchomości na terenie Polski i za granicą.

W akcie oskarżenia prokurator zarzucił Piotrowi P. popełnienie 227 przestępstw prania brudnych pieniędzy. Może mu za nie grozić nawet do 15 lat więzienia. (PAP)

Autorzy: Marcin Rynkiewicz, Bartłomiej Figaj