Jutro premier Izraela Binjamin Netanjahu spotka się z Władimirem Putinem. Z tego faktu można by wyciągnąć wniosek, że władze w Jerozolimie chcą zrównoważyć relacjami z Rosją straty wywołane kryzysem z Polską i zastąpieniem szczytu V4+Izrael serią bilateralnych spotkań bez naszego udziału. To byłby błąd, bo relacje izraelsko-rosyjskie mają szerszy kontekst.
Mogłoby się wydawać, że oba kraje dzieli zbyt wiele, by mogły utrzymywać choćby poprawne stosunki. Izrael to sojusznik Stanów Zjednoczonych i zaprzysięgły wróg Iranu, po cichu współpracujący z sunnickimi monarchiami Półwyspu Arabskiego. Rosja wspiera Iran, utrzymuje kontakty z Hamasem i Hezbollahem, które Izrael uznaje za terrorystów, a Syrię zwasalizowała do tego stopnia, że jej prezydent Baszar al-Asad musiał nawet uznać niepodległość Abchazji i Osetii Płd.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.