Do budowania życzliwych, partnerskich relacji w polityce międzynarodowej należy dążyć zawsze, także – a może właśnie przede wszystkim – wówczas, gdy jest to trudne – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas XI Zjazdu Gnieźnieńskiego.
Reklama

XI Zjazd Gnieźnieński rozpoczął się w piątek pod hasłem "Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa". Wydarzenie wpisuje się w obchody setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Prezydent zwrócił uwagę, że zjazdy gnieźnieńskie nawiązują do wydarzeń z roku tysięcznego.

"Historyczne spotkanie księcia Bolesława Chrobrego z cesarzem Ottonem III stanowiło krótki epizod w naszych dziejach ojczystych. Przyjaźń władców Polski i Niemiec nie przetrwała po śmierci cesarza. Jednak przez wieki aż do naszych czasów przetrwała pamięć o tym wydarzeniu i powszechnie uznajemy je za symbol najdoskonalszego modelu relacji między państwami Europy, relacji opartych na poczuciu wspólnoty, na wzajemnym szacunku, równości i solidarności" – powiedział Duda.

"To co dobre, promieniuje i pozostawia trwały świat w pamięci zbiorowej, także wówczas, gdy w aspekcie instytucjonalnym czy z perspektywy historycznej, okazuje się rozwiązaniem przejściowym, czy wręcz epizodycznym. Porozumienie, choćby i nietrwałe, ale oparte na sprawiedliwości, uczciwości i wzajemnym poszanowaniu, staje się bowiem ponadczasowym punktem odniesienia, wzorcem, dowodem na to, że można i warto podejmować wysiłki na rzecz dobra wspólnego, na rzecz tego, co łączy, a nie, co dzieli" – podkreślił.

Dodał, że jest przekonany, "że do budowania życzliwych, partnerskich relacji w polityce międzynarodowej należy dążyć zawsze, także – a może właśnie przede wszystkim – wówczas, gdy jest to trudne". "Sam również staram się do tego przyczyniać poprzez moją aktywność, sprawując urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej" – powiedział.