CEU, który został założony przez amerykańskiego miliardera George’a Sorosa, powiadomił w wydanym we wtorek po południu komunikacie, że podjął taką decyzję, gdyż nie miał pewności, w jaki sposób nowy podatek wynoszący 25 proc. wpłynie pod względem prawnym i finansowym na działalność uczelni.

W programach CEU dla uchodźców miało uczestniczyć 55 uchodźców i osób ubiegających się o azyl. 24 sierpnia, czyli na dzień przed wdrożeniem nowego podatku, wstrzymano ze skutkiem natychmiastowym program Open Learning Initiative, jak również finansowane ze środków unijnych stypendium im. Marie Curie, przyznawane na badanie polityki migracyjnej Europy Środkowej i Południowej.

"Jesteśmy dumni z naszej pracy w ramach tego programu, a także z naszych badań na polu procesów uchodźstwa i migracji w Europie i uczynimy wszystko, byśmy mogli tę działalność kontynuować także w przyszłości" – napisała uczelnia.

Reklama

Jak informuje CEU, programy zostały zawieszone za poradą ekspertów podatkowych do czasu, aż się wyjaśni sytuacja podatkowa i prawna.

Zgodnie z przyjętą w lipcu ustawą opodatkowaniu podlega wspomaganie na Węgrzech działalności sprzyjającej imigracji lub materialne wspieranie działalności organizacji, która ma swą siedzibę na Węgrzech i wspomaga imigrację. Wysokość podatku wynosi 25 proc. wsparcia, tj. sumy pieniężnej lub wartości przekazanego majątku ruchomego.

Za działalność wspierającą imigrację uznaje się przy tym m.in. kampanie medialne i organizowanie seminariów medialnych dla migrantów, a także działalność propagandową przedstawiającą w pozytywnym świetle migrację, o ile celem jest zachęcanie do imigracji.

Resort finansów podkreślał przed przyjęciem ustawy, że "rząd chciałby chronić Węgry przed nielegalną migracją wszelkimi środkami" i mają temu służyć m.in. "narzędzia polityki podatkowej".

Jak pisze opozycyjny portal Index.hu, ustawa dotycząca podatku nie określa jednoznacznie, kto ma go płacić i na jakiej podstawie, tak więc to od urzędu podatkowego zależy, kto będzie nim obciążony i w jakim rozmiarze.

Kroki w celu uniknięcia płacenia podatku poczyniły też inne organizacje, jak przykładowo organizacja pozarządowa Migration Aid, która zlikwidowała swój fundusz służący wspieraniu uchodźców, a jej założyciele utworzyli partię o nazwie Straż Nocna, bowiem ustawa o nowym podatku nie dotyczy partii.

Współprzewodnicząca Węgierskiego Komitetu Helsińskiego Marta Pardavi uważa, że nowy podatek może być niezgodny z konstytucją, gdyż z zagwarantowaną w niej wolnością słowa jest sprzeczne karanie przez państwo podatkiem niektórych opinii, np. przedstawiania imigracji w pozytywnym świetle.

Według Amnesty International jest on także sprzeczny z Kartą Praw Podstawowych UE, m.in. dlatego, że łamie zakaz dyskryminacji.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)