Reklama

Miejski konserwator zabytków Piotr Kubańda w kwietniu określił stan techniczny cmentarnego ogrodzenia jako „wymagający pilnego remontu”.

Remont był możliwy dzięki wsparciu finansowemu samorządu Bielska-Białej oraz śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Gmina Żydowska nie udźwignęłaby ciężaru finansowego prac. „Dbamy o kirkut na co dzień, ale tak szeroki zakres robót wykraczał poza nasze możliwości. Gmina zrzesza ok. 50 członków, a opiekujemy się dwunastoma cmentarzami w regionie” – wyjaśniła Dorota Wiewióra.

Pierwsze wzmianki o Żydach w Bielsku pochodzą z XVI w., jednak pierwszy ślad osadnictwa pochodzi z połowy XVII w., kiedy to wymienia się Żyda, który pełnił funkcję poborcy myta i pańskiego arendarza. W przededniu II wojny społeczność żydowska stanowiła prawie 20 proc. liczącej 25 tys. ludności miasta. W Białej pierwsi Żydzi pojawili się pod koniec XVII w. W 1939 r. obywatelami miasta było blisko 4 tys. Żydów, czyli ok. 13 proc. mieszkańców.

Bielski cmentarz żydowski założony został na terenie Aleksandrowic, obecnej dzielnicy miasta, w oparciu o zezwolenie uzyskane w 1849 r. Następnie został powiększony ok. 1880 r. Wówczas wzniesiono tam dom przedpogrzebowy. Na kirkucie spoczywa wielu wybitnych mieszkańców miasta, m.in. prof. Michael Berkowitz, sekretarz Teodora Herzla, twórcy syjonizmu, Salomon Pollak, honorowy obywatel miasta, a także Karol Korn, budowniczy wielu spośród najpiękniejszych budynków w mieście. To jedyna żydowska nekropolia w Polsce, na której pochowani zostali czterej muzułmanie - żołnierze, którzy zginęli podczas I wojny światowej.

Zabytkowy dom przedpogrzebowy zdobią polichromie będące perłą architektoniczną. W ostatnich latach budynek był wielokrotnie wykorzystywany jako miejsce wydarzeń kulturalnych. Odbywają się w nim m.in. spektakle mickiewiczowskich „Dziadów”, wystawianych rokrocznie 31 października.

Cmentarz jest udostępniany zwiedzającym. Przychodzą tu m.in. uczniowie bielskich szkół. (PAP)

autor: Marek Szafrański