W środę w Warszawie została podpisana umowa sprzedaży Polsce przez USA zestawów obrony powietrznej Patriot z pociskami PAC-3 MSE i opracowywanym systemem zarządzania polem walki IBCS. Wartość kontraktu na pierwszą fazę wynosi 4 mld 750 mln dolarów (16,6 mld zł). 700 mln zł ma trafić do polskich zakładów zaangażowanych w program "Wisła". W drugiej fazie Polska zamierza kupić kolejne baterie z tańszymi pociskami i nowym, dookólnym, a nie sektorowym radarem.

"To umowa główna, najważniejsza dla pierwszej fazy systemu +Wisła+. W tym roku planujemy zawrzeć kolejne umowy związane z planowaną realizacją pierwszego etapu" – powiedział PAP Marciniak. Przypomniał, że umowa zawarta między rządami w formule Foreign Military Sales reguluje sprzedaż za granicę wyposażenia, którego używa amerykańskie wojsko.

Zwrócił zarazem uwagę, że amerykańskie władze - oferując zestaw z systemem zarządzania polem walki, a w kolejnej fazie także z dookólnym radarem, który dopiero ma być włączony do systemu Patriot - zgodziły się na odstępstwo od zasady Foreign Military Sales i zastosowały procedurę Yockey Waiver. "Rząd USA zezwolił Polsce na udział i pozyskanie systemu, który nie jest jeszcze wdrożony do sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych" - powiedział Marciniak.

Reklama

Dodał, że umowa dotyczy pozyskania głównych elementów systemu "Wisła", takich jak radary, wyrzutnie, stanowiska dowodzenia i kierowania, wsparcie logistyczne i inżynieryjne, uczestnictwo w programach eksperckich, a do końca roku zostaną podpisane kolejne umowy związane z kontraktem.

"Koncentrujemy się na zawarciu umów z polskim przemysłem obronnym dotyczącymi elementów, które polski przemysł będzie w stanie wyprodukować dla systemu Wisła - chodzi głównie o pojazdy, w tym specjalistycznego transportu i załadunku rakiet, oraz elementy systemów łączności" – powiedział pełnomocnik ministra ds. systemu "Wisła".

"Rozmowy nt. drugiej fazy rozpoczynają się 16 kwietnia. Mamy zamiar opracować harmonogram realizacji drugiej fazy i przystąpić do jej realizacji" – zapowiedział.

Główne zadania stojące przed negocjatorami to – wskazał Marciniak – "określenie sposobu realizacji umowy, którą już podpisaliśmy, określenie harmonogramu drugiej fazy, byśmy mogli jak najszybciej zawrzeć umowę, i pozyskanie niezbędnych informacji operacyjnych, niejawnych, dotyczących przyszłości systemu Patriot".

"Sercem polskiego systemu ma być IBCS, przez Amerykanów nazywany systemem systemów. To element integrujący wszystkie sensory, czyli radary, oraz wszystkie efektory, czyli rakiety, które mogą być wykorzystywane do sektorowej i dookólnej obrony powietrznej" – podkreślił Marciniak.

"Zależy nam na nim, ponieważ IBCS to system przyszłości obrony powietrznej, dzięki sieciocentryczności, modułowości i możliwościom, jakie stwarza" – dodał.

Pełnomocnik podkreślił, że choć finalna faza rozmów rozpoczęła się na początku września ub. r., to negocjacje trwały kilka lat. "Jadąc do Stanów Zjednoczonych, mieliśmy na przeciwko czasami 80-90 osób, specjalistów w wąskich dziedzinach. Nasza delegacja była mniej liczna, ale myślę, że byliśmy równym partnerem" – powiedział Marciniak.

Po podpisaniu głównej umowy dostawy w pierwszej fazie programu "Wisła" planowane jest zawarcie dalszych umów z rządem USA na szkolenie, sprzęt kryptograficzny i elementy systemu łączności Link-16 oraz pięciu umów z krajowym przemysłem - na pojazdy, specjalistyczne kabiny i mobilne węzły łączności.