Wokół sprawy Cambridge Analytica zrobiło się na tyle głośno, że firma Marka Zuckerberga przeszła w tryb zarządzania kryzysowego. Cel: uniknięcie katastrofy
Przez 14 lat działalności Facebook często był wymieniany w nagłówkach prasowych. Nie zawsze pozytywnie. Firma z każdych tarapatów wychodziła jednak obronną ręką. To być może uśpiło czujność fachowców z Menlo Park – gdzie mieści się siedziba giganta – w sprawie Cambridge Analytica.
O ile tuż przed sobotnimi publikacjami na łamach „The New York Times” oraz „The Observer” na temat gigantycznego wycieku danych (posłużyły one do wpływania na nastroje wyborcze Amerykanów w trakcie kampanii prezydenckiej) szefostwu firmy mogło się wydawać, że wystarczy, jeśli kompletnie odetną Cambridge Analytica od zasobów Facebooka, o tyle po kilku dniach stało się jasne, że tym razem sprawa nie rozejdzie się po kościach.