Dzieciom, mieszkającym w trzech sofijskich ośrodkach, zostanie zapewniony bezpłatny transport. Przyjęte będą łącznie do siedmiu szkół znajdujących się w pobliżu ośrodków. Dwie trzecie z spośród nich pójdzie do pierwszych klas, a około 30 dzieci będzie miało zajęcia w gimnazjach.

Jak informuje w sobotę dziennik "Sega", nauczyciele ze szkół, które przyjęły małych migrantów w poprzednim roku szkolnym podkreślają, że część z nich uczy się bardzo dobrze. Podano przykład małej Afganki, bardzo dobrze władającej językiem bułgarskim, która skończyła rok z bardzo dobrymi ocenami. Jej rodzice są fizykami.

Stołeczny inspektorat oświaty również podaje, że dzieci, które przeszły kursy języka bułgarskiego i na początku potrzebowały tłumacza, po kilku miesiącach radzą sobie dobrze, skończyły rok szkolny, wykazując się dobrymi wynikami, zwłaszcza z matematyki.

Reklama

Część dziewczynek, które na początku chodziły na zajęcia w chustach, pod koniec roku zaczęła je zdejmować i ubierać się, jak inne dzieci w klasie.

Bułgarska agencja ds. uchodźców nie ma danych, ile dokładnie dzieci migrantów znajduje się obecnie w Bułgarii. Większość migrantów po zarejestrowaniu się i otrzymaniu dokumentów kontynuuje swoją wędrówkę dalej na Zachód; część z nich uzyskała status uchodźcy. W okresie od stycznia do sierpnia br. rejestrowano w sumie 2319 osób, w tym 553 dzieci; wśród nich było 272 dzieci, którym nie towarzyszyli rodzice. Nie ma jednak informacji, ile z nich znajduje się w Bułgarii i czy zostały zapisane do szkół.

W odróżnieniu od sytuacji sprzed dwóch lat, kiedy próby integracji dzieci migrantów spotykały się z protestem bułgarskich rodziców, obecnie negatywnych reakcji na obecność małych migrantów w klasach nie odnotowano.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)