Gościem Marcina Cichońskiego w podcaście "DGPtalk: Po stronie kultury" jest Fisz, muzyk, kompozytor, wokalista i instrumentalista, producent muzyczny, autor tekstów.

Czy jesteś popularny?

Największym moim sukcesem, takim wyobrażeniem, do czego chcieliśmy zawsze dążyć, to zapraszać ludzi na koncerty. Po trasie „Ballady i protesty” działy się rzeczy niesamowite. Ludzie przychodzili tłumnie, chcieli z nami rozmawiać i to jest bardzo przyjemne. Podpisywanie się na płytach, świetne. Jak jeżdżę sobie metrem, a bardzo często jeżdżę metrem, jestem osobą dosyć anonimową. Od czasu do czasu ktoś przyjdzie, pozdrowi, fajną muzykę robisz – powie. To jest super. Chciałem być kojarzony z muzyką, a nie z tym, co robię z rodziną albo na co dzień – mówi Fisz.

KIM NOWAK - "MY"

Nie chcę się zanudzić. Boje się rutyny. Muzykę elektryczną uwielbiam, tworzywo będzie nagrywało nowe płyty, na pewno. Muzyka garażowa długo chodziła nam po głowie. To też jest spotkanie ludzi. Dlatego, że spotkamy ludzi, którzy mają podobne tęsknoty i taką muzykę świetnie wykonują. To jest tęsknota za pełnym wachlarzem różnej muzyki, której się nasłuchałem w życiu. Mam takie wrażenie od jakiegoś czasu, że dominuje muzyka środka. Taka muzyka, która się nie buntuje – dodaje Fisz.