"Pandemia koronawirusa spowodowała, niestety, powrót do dawnych wzorców w kwestiach płci, o których wszyscy już myśleliśmy, że należą do przeszłości" – mówi Dorota Warakomska. "Na całym świecie pandemia powoduje powrót krzywdzących stereotypów. I powrót nieuświadomionego, złego traktowania kobiet, które częściej i łatwiej tracą pracę." Jak podkreśla w rozmowie z Agnieszką Gorczycą (Infor.pl) kobietom trudniej jest wrócić na rynek pracy i są bardziej poszkodowane, bo ponoszą po prostu ogromne koszty pandemii. "Tu nie chodzi tylko i wyłącznie o godzenie ról, o prace zawodową czy obowiązki domowe i życie prywatne. Praca zdalna sprawia, że wszystko się dzieje w jednym pomieszczeniu i wszystko jest na głowie kobiety" – dodaje Warakomska.

Jaka jest obecna sytuacja kobiet na rynku pracy?

Reklama

Ogólnie, sytuacja w naszym kraju jest fatalna dla kobiet. I mam na myśli, zarówno sytuację z koronawirusem, bo widać wyraźnie, że także w Polsce ten ciężar pandemii koronawirusa spadł na barki kobiet. Ale także dlatego, że działania rządu zmierzają w tym kierunku obecnie, by kobiety wypchnąć z rynku pracy. Czyli żeby właśnie przywrócić to stare, tradycyjne postrzeganie kobiet jako tych, które powinny być ostoją ogniska domowego i które powinny zajmować się sprawami prywatnymi, a nie sprawami publicznymi. Uważam, że to jest bardzo wielkie niebezpieczeństwo i musimy się temu przeciwstawiać – podkreśla Warakomska.

Abstrahuję już od tego, że okres stawania się matkami w Polsce ewidentnie, podobnie jak na całym świecie, przesuwa się. Czyli coraz później kobiety zostają matkami. Ale co z tego, że kobieta staje się matką? […] Nie można postrzegać kobiety tylko i wyłącznie przez pryzmat macierzyństwa i tego, że ma obowiązki domowe i w związku z tym, więcej czasu wolnego poświęca właśnie na dzieci.

Jakie działania mają realny wpływ na sytuację kobiet w biznesie?

Warto obserwować te kobiety w biznesie, które stwarzają przestrzeń dla innych kobiet. Ja bardzo sekunduję tym paniom, które są szefowymi firm albo liderkami dużych działów w korporacjach i które ustanawiają nowe standardy. Tym, które mają odwagę tworzyć przestrzenie dla innych kobiet. To nie chodzi tylko o stworzenie klubu czy przestrzeni do dyskusji, do rozmów, ale chodzi o realne wspieranie. O to, żeby przestrzegać prawa, żeby dawać kobietom dokładnie takie same możliwości jak mężczyznom. A czasami to może oznaczać, że się te kobiety trochę „popchnie”, po prostu stwarzając im możliwości. Takich kobiet w Polsce jest naprawdę dużo, warto jest rozejrzeć się wokół siebie.

Od czego zaczyna się zmiana?

Bądźmy asertywne. Nauczymy się mówić dobrze o sobie i chwalić same siebie. Nauczymy się doceniać to, co robimy dobrze. Nauczmy się prezentować swoje osiągnięcia i zabiegać o to, żeby płacono nam odpowiednio dużo – tak, jak płaci się mężczyznom. Po prostu, bądźmy konsekwentne i zdeterminowane. Używajmy też pozytywnego języka. Mówmy i myślmy dobrze o sobie. W momencie, kiedy ktoś mówi stereotypowo, np. „ojej, jaka ty jesteś uparta”, odpowiedzmy: „nie, ja jestem po prostu konsekwentna” albo „jestem zdeterminowana, by doprowadzić to działanie do końca”. Patrzmy pozytywnie – podsumowuje Warakomska.

Dorota Warakomska - dziennikarka, publicystka, autorka książek "Śmiało. Mów własnym głosem", "Droga 66", "Co się stanie z Ameryką". Trenerka wystąpień publicznych, doradczyni medialna, prowadzi coaching rozwojowy. Działa na rzecz kobiet, równości.