Gościem podcastu DGPTalk Eureka! jest dr hab. inż. Szczepan Paszkiel, kierownik laboratorium neuroinformatyki i systemów decyzyjnych Politechniki Opolskiej. W rozmowie z Karoliną Pondel-Sycz, naukowiec mówi o swoich badaniach nad nieinwazyjnymi interfejsami mózg-komputer oraz komentuje technologię chipów wszczepianych do kory mózgowej, opracowywaną przez Neuralink, firmę Elona Muska.

Interfejsy mózg-komputer

Interfejsy mózg-komputer opracowywane na Politechnice Opolskiej, to zestaw elektrod umieszczanych na skórze głowy człowieka, które umożliwiają sczytanie sygnałów z jej powierzchni. Takie interfejsy mogą być wykorzystywane do sterowania protezami kończyn i wózkiem inwalidzkim, czy do pomiaru aktywności neuronalnej mózgu. W rozmowie dr hab. Szczepan Paszkiel podkreśla, że interfejsy te nie służą do czytania w myślach: „Nie mamy jeszcze gotowych metod na to, aby zweryfikować o czym człowiek w danej chwili myśli” – wyjaśnia. Badane przez niego interfejsy są nieinwazyjne - osoba, która jest podłączona do elektrod, może w dowolnym momencie odłączyć się od interfejsu. Największym wyzwaniem dla tej technologii są sygnały występujące w środowisku zewnętrznym, które mogą zakłócić odbiór przez komputer fal i sygnałów wysyłanych przez mózg.

Neuralink

Neuralink to amerykańska firma nerotechnologiczna założona m. in. przez Elona Muska, zajmująca się tworzeniem wszczepialnych (inwazyjnych) interfejsów mózg-maszyna (chipów). Dotąd Neuralink prowadziła badania na szczurach, jednak w maju 2023 roku firma otrzymała zgodę amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków FDA na badania kliniczne na ludziach. Dr hab. inż. Szczepan Paszkiel ostrzega, że połączenie chipów z mózgiem człowieka, w sposób inwazyjny, budzi dużo dylematów etycznych. Jest to między innymi związane z kwestią owrzodzeń, które pojawiają się w mózgu, wokół elektrod, czy wciąż nie dokładnie znanej żywotności chipów. Dodatkowo zagrożeniem jest potencjalne przesyłanie sygnałów z komputera do mózgu: „Możemy z komputera, w tej pętli sprzężenia zwrotnego, przesyłać odpowiednie sygnały do mózgu, co jest niesamowicie niebezpieczne, bo może doprowadzić do przejęcia kontroli nad człowiekiem” – podkreśla naukowiec. Badacz zauważa, że choć firma Neuralink z sukcesem zmniejsza rozmiary swoich chipów, by przeciwdziałać skutkom ubocznym, to wciąż potrzeba jeszcze szeregu badań, aby ta technologia mogła być skutecznie wykorzystywana przez człowieka: „Złożoność czynności kognitywnych mózgu jest niesamowicie istotna dla prowadzanych badań i w mojej opinii to co się obecnie udało zrobić Elonowi Muskowi i firmie Neuralink nie jest jeszcze na tyle istotne, abyśmy za chwilę mieli do czynienia z takimi jednostkami jak ludzie cyborgi” – mówi dr hab. inż. Szczepan Paszkiel.

Autor: Karolina Pondel-Sycz, Fundacja Marsz dla Nauki