Polska znajduje się w mniejszościowym gronie państw członkowskich UE, które nie zaimplementowały do swojego porządku prawnego postanowień dyrektywy ws. globalnego podatku minimalnego. Przepisy powstające w Ministerstwie Finansów dotkną nawet dwóch tysięcy podmiotów, zasilających podatkami budżet państwa. Wpływ regulacji na funkcjonowanie obowiązujących preferencji podatkowych, a szczególnie ulgi na badania i rozwój, budzą poważne ryzyko uszczerbku na atrakcyjności inwestycyjnej Polski oraz zaburzenia relacji z istotnymi z punktu widzenia skarbu państwa podmiotami aktywnymi na naszym rynku. Czy Polskie władze przekują stojące przed nimi wyzwanie w okazję do umocnienia pozycji krajowego rynku jako atrakcyjnego kierunku inwestycyjnego?

Paraliż inwestycyjny i straty dla budżetu

Czas na implementację unijnych regulacji dotyczących globalnego podatku minimalnego do prawa krajowego minął, lecz Polska wciąż nie dysponuje odpowiednimi przepisami. Ministerstwo Finansów zapowiada ich szybką nowelizację i deklaruje priorytetowy status prac nad ustawą o podatku wyrównawczym, ale proponowane zmiany budzą wątpliwości. Dotyczą między innymi dalszych losów ulgi na badania i rozwój, która ma istotne znaczenie z punktu widzenia przedsiębiorstw rozwijających zaawansowane produkty i usługi w Polsce, ale także dla kierunku rozwoju krajowej gospodarki. Prowadzi to do kłopotliwej sytuacji. Z jednej strony stajemy w obliczu potrzeby odpowiedzialnego procedowania prac legislacyjnych z uwzględnieniem kompleksowych konsultacji projektu. Z drugiej jednak, zwłoka rodzi istotne obawy przedsiębiorstw - zarówno tych, które już działają i płacą podatki w kraju, jak i nowych inwestorów, rozważających wejście na polski rynek.

W najlepszym interesie naszego kraju jest dalsze przyciąganie inwestycji związanych z pracami badawczo-rozwojowymi. Mamy możliwości, by nie stanowić zaledwie zautomatyzowanej montowni dla Europy i świata, lecz prawdziwe centrum innowacji. Działalność B+R pozwala w pełni wykorzystać kapitał ludzki w Polsce. Budowanie kadr wykwalifikowanych ekspertów związane z tego typu aktywnością biznesową to jeden z fundamentów długofalowej transformacji polskiej gospodarki. W istocie, ulga badawczo-rozwojowa przyczyniła się do ulokowania w kraju wielu projektów, które pozwoliły rozwinąć na naszym rynku przełomowe w skali świata rozwiązania. Przyczyniła się także do stworzenia warunków do kształcenia specjalistów, bezcennych z punktu widzenia polskiej gospodarki i jej innowacyjności. Postęp ten możliwy był dzięki porozumieniom pomiędzy przedsiębiorstwami a administracją publiczną. Decyzje o ulokowaniu strategicznych inwestycji i tworzeniu najbardziej pożądanych miejsc pracy w naszym kraju oparte były między innymi o dostępność ulg podatkowych, również tej na badania i rozwój. Implementacja podatku wyrównawczego wedle bieżących propozycji władz, bez wdrożenia odpowiedniego mechanizmu osłonowego dopuszczalnego przez OECD i UE, godzi w dostępność tego typu ulg i ma realny wpływ na decyzje o lokalizacji nowych przedsięwzięć przez innowacyjne, globalne przedsiębiorstwa oraz na reputację Polski wśród obecnych na naszym rynku inwestorów.

Utrzymujący się brak jasności co do kształtu nadzwyczaj istotnych przepisów i opóźnienie w pracach legislacyjnych prowadzi do niepewności prawnej wśród przedsiębiorców, skutecznie hamując podejmowanie przez nich decyzji o nowych inwestycjach w Polsce. Pod znakiem zapytania stoją też warunki realizacji toczących się już w kraju projektów międzynarodowych firm, które wkraczając na nasz rynek, pod uwagę brały szeroki kontekst systemu podatkowego i innych uwarunkowań uzgodnionych z krajową administracją publiczną.

Globalne zmiany, lokalne konsekwencje

Obawy potencjalnych inwestorów i aktywnych na polskim rynku podmiotów związane są nie tylko z faktem, że zwiększyć się mogą koszty ich działalności, lecz przede wszystkim z niepewnością co do kształtu środowiska prawnego. Nie ulega wątpliwości, że zmiany w systemie podatkowym będą skomplikowane i czasochłonne. Z punktu widzenia sektora prywatnego, trudne lub wręcz niemożliwe jest wobec tego planowanie nowych projektów i inwestycji. Wątpliwości obecnych w kraju przedsiębiorstw dotkniętych zmianami w prawie podatkowym wynikają przede wszystkim z niepewności, czy warunki, na jakich zdecydowały się działać w kraju w porozumieniu z administracją publiczną ulegną zmianie oraz czy utrzymane zostaną wcześniejsze postanowienia dotyczące m.in. systemu ulg.

Nie sposób określić jak szerokiego grona potencjalnych inwestorów dotyczy powstały paraliż inwestycyjny. Wiadomo jednak, że nowy podatek obejmie ok. dwa tysiące dużych podmiotów obecnie współtworzących polska gospodarkę. Choć według Ministerstwa Finansów zyski z tytułu nowego podatku nie będą znaczne, to wejście nowych przepisów w życie dopiero od 2025 r. wiąże się z ograniczeniem wpływów do budżetu państwa.

Przekuć wyzwanie w szansę

Z drugiej strony, polskie władze stają przed szansą implementacji dyrektywy w sprawie podatku wyrównawczego, w sposób, który pozwoli ograniczyć lub wręcz zneutralizować negatywne skutki zmian prawnych zachodzących na świecie. Wiązałoby się to z korzyścią dla istniejących już relacji na linii przedsiębiorcy-władza, ale także z gwarancją utrzymania pozycji Polski jako atrakcyjnej lokalizacji dla inwestycji i zabezpieczenia dalszych wpływów do budżetu państwa. Emocje firm studzić mogą zapewnienia krajowych władz co do uwzględnienia mechanizmów, ograniczających wpływ podatku wyrównawczego i utrzymaniu istotnych z punktu widzenia krajowego biznesu zasad działania np. specjalnych stref ekonomicznych.

Czas pokaże, czy uda się uniknąć uszczerbku na reputacji kraju jako dogodnego miejsca do inwestycji i utrzymać dotychczasowe relacje z podmiotami wnoszącymi istotny wkałd do krajowej gospodarki. Niezbędna w tym celu będzie szczegółowa analiza istniejącego ryzyka i podjęcie prac legislacyjnych opartych o konsultacje społeczne, które pozwolą rozwiać wątpliwości przedsiębiorstw.

Michał Kanownik, Prezes Zarządu Związku Cyfrowa Polska (ZIPSEE)