Bez giełdy też można być dużą spółką [ANALIZA]

Giełda
GiełdaShutterStock
10 października 2022

Nie brakuje przykładów krajowych firm, które stały się znaczącymi europejskimi graczami bez pozyskiwania kapitału na rynku publicznym, a zaskakująco niskie tempo rozwoju przedsiębiorstw z GPW wskazuje, że niekoniecznie trafia tam wyłącznie elita.

Jeśli mimo widocznej gołym okiem mizerii krajowego rynku kapitałowego wydawało się, że publiczny status firmy i notowania na giełdzie zapewniają łatwiejszy dostęp do finansowania, to ostatnie kwartały temu zaprzeczają.

W lutym działający w branży spożywczej Maspex sfinalizował przejęcie firmy CEDC, producenta alkoholi z 47-proc. udziałem w krajowym rynku wódki, płacąc 3,5 mld zł. Zbudowany przez Krzysztofa Pawińskiego koncern dokonał 20. przejęcia i wedle deklaracji właściciela podwoił roczne przychody, do 11 mld zł. Tym samym firma niepubliczna, nigdy nienotowana na giełdzie, przejęła spółkę, która z giełdy zniknęła w 2013 r., na skutek problemów finansowych. Rynek niepubliczny symbolicznie pokazał swoją wyższość nad słabnącym rynkiem publicznym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.