Bez umiejętności pracy z zespołem, ale i gotowości do samodzielnego podejmowania decyzji i ponoszenia ich konsekwencji. Bez szczęścia, ryzyka, głupoty, błędów, radości, zmęczenia, znudzenia, ekscytacji. Bez wspierających mężów i żon, rodziców, którzy pomogli, i kolegów, którym odmówiło się wyjścia na imprezę. Bez poczucia winy wobec dzieci, ale i bez straconych biznesowych szans, które zastąpiły wakacje z synem i odbudowanie relacji z córką. Bo to wszystko jest codziennością przedsiębiorców – zarówno tych małych, jak i wielkich, tych samodzielnych, jak i tych, którzy starają się zmieniać wielkie korporacje. Bez ich przedsiębiorczości nie ma przyszłości.
Jak co roku we wrześniu przyspieszamy z naszą akcją – przygotowujemy specjalne wydanie DGP, a o problemach przedsiębiorców piszemy jeszcze więcej niż przez resztę roku. Miesiąc tekstów rozpoczynamy od przypomnienia, że za każdym biznesem, każdą decyzją, każdym przedsięwzięciem kryje się człowiek i samodzielnie podejmowane przez niego decyzje. O tym, jak są one trudne, przekonujemy się codziennie od lat. Jednak ostatnie miesiące były wyjątkowe. Bardzo wyraźnie pokazały nam, jak trudno jest budować plany nie tylko na kolejne lata, ale nawet miesiące. Od dawna liderzy biznesu mówili o konieczności funkcjonowania w stale przyspieszającej rewolucji technologicznej. Mówili o tym, jak ważna będzie elastyczność i gotowość do szybkiej modyfikacji planów. Nie jest jednak zaskoczeniem, że dla wielu deklaracje było łatwiej złożyć niż zrealizować.
Już w zeszłym roku wiedzieliśmy, że doświadczenie epidemiczne zmieni biznes. Jednak nisko wiszące owoce zostały już zebrane, najprostsze zmiany – wdrożone, a świat za nic nie chce wrócić na dawne tory. Coraz więcej trudnych, drogich, długotrwałych zmian czeka na zielone światło. A niezależnie od tego, jak bardzo będzie rozłożona odpowiedzialność w nawet najbardziej nowoczesnej korporacji, na sam koniec o tym, czy projekt ruszy, czy nie, będą musiały decydować jednostki. Tematem, o którym piszemy w tym roku coraz więcej, są kwestie bezpieczeństwa. Niestety nic nie zapowiada, żeby ten trend się zmienił. To kolejna trudna zmienna w procesie decyzyjnym przedsiębiorcy. Ten problem ma dwa wymiary – geopolityczny, który wielu w Polsce (choć nie wszystkim) przypomniał o tym, w którym miejscu mapy się znajdujemy.
Ale to również cyberbezpieczeństwo. Temat tak często omawiany i opisywany, że – wydawać by się mogło – oswojony. A jednak coraz więcej kłopotów widzimy także na tym polu. Paradoksalnie wyzwania nie wiążą się jedynie z cyberatakami i wysokimi wydatkami na technologie. Coraz większym problemem jest też kwestia regulacji. W miarę, jak coraz większa część naszego życia nabiera cyfrowego wymiaru, coraz większa jest potrzeba, aby ten obszar prawnie zabezpieczyć. Rozwiązania powstające na szczeblu krajowym i unijnym często oznaczają dodatkową odpowiedzialność spadającą na przedsiębiorców. Stają się oni odpowiedzialni za wrażliwe dane, bezpieczeństwo systemów i częściowo za prywatność klientów. To dodatkowe obciążenie, szczególnie dla tych, którzy prowadzą działalność transgraniczną.
Jest jeszcze jeden obszar, na którym relacje ze stroną publiczną są inne niż przez wiele lat. Niespotykana skala interwencji wspierającej gospodarkę w czasie COVID-19 zdaje się nie mieć charakteru krótkotrwałego. Mechanizmy finansowania inwestycji, zabezpieczania miejsc pracy, wspierania funkcjonowania i ekspansji przedsiębiorców nie znikną. Będą się zmieniać, ale i w tym wymiarze świat już nie będzie taki jak kiedyś. To jednak oznacza dla wielu przedsiębiorców zupełnie inny poziom odpowiedzialności i konieczność pogodzenia się z pewnym ograniczaniem samodzielności. Strona publiczna jest ważnym, choć niejedynym katalizatorem przyspieszającej zielonej rewolucji. Tu znów bardzo łatwo składać piękne zobowiązania i deklaracje, ale bardzo trudno wdrożyć je w życie, zachowując jednocześnie sprawność i efektywność biznesu.
Zmieniają się także relacje z pracownikami. Co prawda hasło o rynku pracownika często ukrywa o wiele bardziej skomplikowaną rzeczywistość, ale na pewno nie ma powrotu do przeszłości. To oznacza zaś jeszcze jedno wyzwanie dla każdego menedżera i przedsiębiorcy, który chce uczynić swój biznes stabilnym. Ten katalog spraw to jedynie fragment listy tematów, które poruszamy na naszych łamach, nie tylko w ramach projektu NPBP. Wszystkich spraw związanych z przedsiębiorczością nie da się jednak nigdy opisać, ponieważ zmienia się ona każdego dnia i nie ma dwóch takich samych biznesowych historii. I to czyni przedsiębiorczość tak fascynującą.