Automatyzacja-robotyzacja – wielkie wyzwanie i wielka konieczność w obliczu sytuacji na rynku pracy. W jaki sposób możemy przygotować się do tego procesu?
Druga dekada XXI w. stoi pod znakiem szybkiego wzrostu naszej gospodarki. Mamy najniższy poziom bezrobocia rejestrowanego (wg GUS) stanowiącego wartość poniżej 6 proc. z tendencją do dalszego spadku. Rosną wynagrodzenia – zarówno średnie, jak i minimalne (źródło GUS). Jednocześnie coraz więcej kosztuje transport, energia itp. Wszystkie te czynniki mają przełożenie na działalność przedsiębiorstw, przy równoczesnym niskim (ciągle spadającym) poziomie dostępności pracowników. To wszystko musi pobudzić do działania zarówno przedsiębiorców, jak i rząd, bo wraz z upływem czasu zjawiska te będą się pogłębiać i niekorzystnie wpływać na nasz bilans gospodarczy. A na to sobie nie możemy pozwolić.
Jednym z rozwiązań (niekoniecznie skutecznym) bieżącej sytuacji jest zatrudnienie pracowników zza wschodniej granicy – zarówno tych z Europy, jak i dalekiego wschodu. Musimy równocześnie mieć na uwadze, że dla imigrantów (w zdecydowanej większości przypadków) Polska jest jedynie krajem tranzytowym. Docelowo interesuje ich dotarcie do innych państw Europy Zachodniej.