Minister edukacji stwierdził, że dzieci są otyłe, przede wszystkim dziewczynki. Potem się okazało, że chodziło mu o to, że nie chodzą na lekcje wf.
Gdy usłyszeliśmy tę wypowiedź, wysłaliśmy do MEiN opracowany przez Instytut Matki i Dziecka raport o zdrowiu i stylu życia polskich uczniów. Chcieliśmy, by minister zyskał wiarygodną wiedzę na temat istoty problemu.