Dariusz Kwiatkowski, radca prawny, doradca restrukturyzacyjny Kwiatkowski & Wspólnicy
Zbrojna agresja Rosji na Ukrainę spowodowała, że polski rząd postanowił przygotować ustawę, która ma ustanowić skuteczne mechanizmy obrony kraju. Chodzi o ustawę z 11 marca 2022 r. o obronie ojczyzny (Dz.U. poz. 655). Uprawnia ona m.in. organy państwowe do niezwykle daleko idącej ingerencji w prawa przedsiębiorców, w tym zwłaszcza w prawo własności. W dużej mierze rozwiązania te są przeniesione z wcześniej obowiązujących regulacji. Chodzi tu zwłaszcza o ustawę o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej z 1967 r., a więc o akt uchwalony w okresie PRL – czyli w zupełnie innych uwarunkowaniach politycznych i prawnych, gdy swobodne prowadzenie działalności gospodarczej było właściwie niemożliwe. Co prawda, ustawa ta formalnie obowiązywała do momentu wejścia w życie obecnej ustawy o obronie ojczyzny – i również przewidywała obowiązek realizacji „świadczeń na rzecz obrony kraju” – jednak od 1989 r. była właściwie martwym prawem. W obecnej sytuacji – gdy trwa wojna w Ukrainie – regulacje nabierają nowego wymiaru. Okazuje się, że skorzystanie z nich przez uprawnione organy może skutecznie uniemożliwić prowadzenie biznesu. Niestety przesłanki tego rodzaju działań zostały określone w nowej ustawie w mało precyzyjny sposób.
Niejednoznaczne pojęcie