Sprawa rozstrzygnięta 21 grudnia 2020 r. (sygn. akt XXVI GC 586/20, uzasadnienie nie zostało dotąd opublikowane) dotyczyła umowy między bankiem a przedsiębiorcą, który zaciągnął kredyt w celu zakupu nieruchomości służącej do pobocznych celów jego działalności. Sąd uznał, że instytucja waloryzacji z art. 3581 par. 2 kodeksu cywilnego może mieć tylko ograniczone zastosowanie w przypadku kredytów we frankach, i należy tu stosować ustawę o obrocie instrumentami finansowymi. A to oznacza, że bank przed zawarciem umowy musiał spełnić obowiązek informacyjny przewidziany w dyrektywach MiFID. Skoro tego nie zrobił, umowę należy uznać za nieważną jako sprzeczną z zasadami uczciwego obrotu gospodarczego i współżycia społecznego.
Wspomniany instrument finansowy to transakcja pochodna polegająca na wymianie między kontrahentami płatności odsetkowych naliczanych od kwot nominowanych w różnych walutach i określanych według różnych stóp procentowych. Choć w umowie nie zawarto postanowień wprost dotyczących tej instytucji (zwanej też CIRS od angielskich słów cross currency interest rate swap), to analiza sądu wykazała, że realny skutek umowy jest taki, jakby z niej skorzystano.