Miało być wygodnie, ekologicznie i taniej niż na węgiel czy gaz. Tymczasem mroźna zima 2026 roku brutalnie zweryfikowała obietnice – pellet drzewny znika ze składów, a ceny rosną nawet o 100 proc. w ciągu kilka tygodni. Kto nie zrobił zapasów jesienią, dziś dzwoni od składu do składu i słyszy jedno: „Proszę czekać, najwcześniej za kilka tygodni”.