Prezydent pytany w czwartek w radiu RMF FM, czy skłania się do poparcia, czy do zawetowania reformy przygotowanej przez resort edukacji odpowiedział: "Od samego początku wspierałem ideę tej reformy. Z zasadniczymi elementami tej reformy się zgadzałem".

"Również uważałem, że trzeba czynić wszystko, aby poprawić jakość polskiego szkolnictwa. Nie ukrywam, że byłem generalnie przywiązany do tego systemu, który jest nazywany 8-4 czy też (...) 4-4-4" - podkreślił Duda.

Według niego oceny, które są formułowane pod adresem minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej "w sposób niesprawiedliwy pomijają, że jest ona "od samego początku otwarta na debatę" i "pozwala dyskutować" na temat swoich pomysłów.

"Nie chowa się, nie robi tego w tajemnicy w ministerstwie, tylko jest otwarta na dialog w tej sprawie" - przekonywał prezydent. Jak ocenił, to "za poprzednich rządów nie miało miejsca".

"Oczywiście, że zawsze jest tak, że są elementy, z których niektórzy są niezadowoleni, czy co do których mogą mieć wątpliwości. Natomiast generalnie cel jest jeden: poprawa jakości polskiego systemu edukacji, a w związku z tym także w efekcie danie lepszego wykształcenia i większych szans polskim dzieciom i polskiej młodzieży" - podkreślił Duda.

Jego zdaniem jest "wiele elementów", które minister edukacji "pewnie uważa dzisiaj za niekorzystne dla polskiego systemu edukacji i będzie chciała je zmieniać". "Wierzę w to, że zostaną wypracowane takie rozwiązania, które będą najlepsze dla polskiej młodzieży, a więc dla przyszłych pokoleń, bo to powinien być nasz cel zasadniczy" - dodał prezydent.

W ubiegłym tygodniu rząd przyjął dwa projekty ustaw wprowadzających reformę edukacji, w tym zmieniających strukturę szkół w Polsce, m.in. likwidujących gimnazja. Chodzi o projekty ustaw: Prawo Oświatowe i Przepisy wprowadzające Prawo Oświatowe. Zgodnie z projektami ustaw w miejsce obecnie istniejących szkół mają być: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum oraz dwustopniowe szkoły branżowe. Reforma ma wejść w życie od roku szkolnego 2017/18.

Wprowadzeniu reformy edukacji sprzeciwia się m.in. opozycja parlamentarna - według której propozycje MEN są niepotrzebne, szkodliwe dla szkoły i uczniów oraz oznaczają chaos w całym systemie - oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego. (PAP)