Ofiary ataku na śmigłowiec to żołnierze oraz funkcjonariusze oddziału specjalnego MSW. Wśród nich znajdował się m.in. dowódca grupy zajmującej się przygotowaniem żołnierzy Gwardii, generał Serhij Kulczycki. Wojsko informuje, że bojówkarze, którzy strzelali do helikoptera, zostali później zabici w akcji odwetowej.

Kreml zaapelował do Ukrainy o zakończenie operacji wojskowej przeciwko prorosyjskim separatystom i "podjęcie dialogu narodowego". Ukraińskie ministerstwo obrony zapowiada jednak, że będzie prowadzić taką akcję, dopóki sytuacja na wschodzie kraju nie ustabilizuje się.