Szef rządu tłumaczył dziennikarzom, że zależy mu - jak każdemu premierowi - żeby służby specjalne działały skutecznie, cicho i bez zbędnych konfliktów. Nie gwarantował tego w opinii Tuska generał Nosek - i dlatego został zdymisjonowany.

Premier zaprzeczył, jakoby wpływ na dymisję generała Noska miała podjęta przez niego dwa lata temu współpraca z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Sugerowały to niektóre media

Donald Tusk zaprzeczył też, jakoby do odwołania szefa SKW przyczynił się rzekomy konflikt na linii Nosek - Skrzypczak, który jest wiceszefem MON. Służba Kontrwywiadu Wojskowego we wrześniu nie przedłużyła Waldemarowi Skrzypczakowi certyfikatów dopuszczających go do tajnych informacji

Wiceszef MON odwołał się od tej decyzji. Donald Tusk ma trzy miesiące na podjęcie decyzji w tej sprawie. Zapowiedział, że ostateczną decyzję w sprawie wiceministra Skrzypczaka podejmie po zasięgnięciu opinii grona ekspertów, których przy tego typu okazjach prosi o komentarz. Jeśli eksperci podtrzymają decyzję SKW, to premier się do niej przychyli. Jeśli nie, to decyzja Tuska będzia korzystna dla wiceszefa MON. 

Minister obrony Tomasz Siemoniak w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową podkreślił, że cieszy się z zakończenia sprawy generała Noska. Liczy też na szybkie wyjaśnienie wątpliwości, jakie narosły wokół osoby wiceszefa MON. Oprócz odmowy dostępu do informacji niejawnych, co do osoby wiceministra obrony toczy się również postępowanie prokuratorskie. Śledztwo wszczęto na wniosek SKW. 

Minister Siemoniak powiedział, że nie ma wiedzy w sprawie toczącego się postępowania, a jakiekolwiek decyzje co do osoby Waldemara Skrzypczaka podejmie dopiero po tym, jak zakończy się procedura odwoławcza, prowadzona przez premiera.

Obowiązki szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego przejął podpułkownik Piotr Pytel. Był dyrektorem zarządu operacyjnego SKW. Podpułkownik Pytel pracuje w służbach od 1994 roku. Pracę zaczynał w Urzędzie Ochrony Państwa, czyli obecnej Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.