statystyki

Kwarantanna dotyczy też protestów

autor: Marceli Sommer02.04.2020, 07:33; Aktualizacja: 02.04.2020, 09:47

źródło: DGP

Za sprawą pandemii i wprowadzanych w związku z nią restrykcji w najbardziej zapalnych punktach globu ulice opustoszały z manifestantów.

Z danych projektu ACLED, który agreguje informacje o światowych konfliktach, wynika, że na przestrzeni zaledwie paru marcowych tygodni liczba demonstracji ulicznych na całym świecie spadła z ponad 400 dziennie do rekordowo niskiego w tym roku progu ok. 50.

Spokój panuje m.in. w Hongkongu, gdzie uliczne manifestacje i rozruchy trwały z przerwami przez niemal cały ostatni rok. Choć niezadowolenie społeczne związane z polityką władz utrzymuje się, a postulaty protestujących – m.in. powszechne prawo do wybierania władz i zwiększenie autonomii wobec Pekinu – są nadal aktualne, jest mało prawdopodobne, by w najbliższym czasie znowu zmobilizowały one setki tysięcy ludzi. Jedna z ostatnich manifestacji, upamiętniająca pobicia aktywistów, do jakich doszło latem zeszłego roku, zgromadziła ok. 100 osób. I to mimo aresztowania kilku tysięcy obrońców praw człowieka, dziennikarzy i medyków.

Po blisko 60 tygodniach ustały też antyrządowe protesty w Algierii, które rozpoczęły się po ogłoszeniu przez ówczesnego prezydenta Abd al-Aziza Butaflikę zamiaru ubiegania się o kolejną, piątą kadencję. Manifestacje były jednak kontynuowane także po jego wycofaniu się z tych planów; Algierczycy domagali się ustąpienia całej, oskarżanej o korupcję ekipy rządzącej.


Pozostało jeszcze 75% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie