statystyki

Państwo z tektury. Unikamy niewygodnych pytań, debat i ocen [Marek Tejchman OPINIA]

autor: Marek Tejchman12.04.2019, 07:44; Aktualizacja: 12.04.2019, 09:57
W sprawnym i silnym państwie istnieją jasne i zrozumiałe reguły, których się przestrzega. Instytucje realizują określone cele i z tego są rozliczane.

W sprawnym i silnym państwie istnieją jasne i zrozumiałe reguły, których się przestrzega. Instytucje realizują określone cele i z tego są rozliczane.źródło: ShutterStock

30 sekund. Tyle czasu mieli posłowie na zadawanie pytań w trakcie debaty o cenach energii. Ustawę przyjęto ekspresowo 28 grudnia. W jeden dzień wywrócono do góry nogami model rynku energetycznego budowanego szeregiem regulacji od 1991 r.

Pewności, co nas czeka, nadal nie mamy – szybko przyjęte przepisy okazały się pełne dziur, konieczna była nowelizacja. Nie wiadomo też, jak może wyglądać sytuacja w 2020 r. i latach kolejnych. Nie wiedzą tego konsumenci, nie wiedzą firmy wytwarzające i kupujące energię. Pewności nie mają też instytucje państwowe i samorząd, również NBP nie jest w stanie jasno powiedzieć, jak będzie wyglądał mechanizm kształtowania cen energii. Na branżowych spotkaniach przedstawiciele rządu lawirują i nie potrafią określić, jaki jest inwestycyjny scenariusz. Sytuację komplikują odmienne oficjalne założenia strategiczne – jedno bardziej ekologiczne, przygotowane najwyraźniej na potrzeby unijne, drugie trochę bardziej węglowe – użyteczne w kraju. W tle trwa jeszcze gorączkowe poszukiwanie wśród państwowych firm takich, które sfinansują i wybudują elektrownię jądrową.

Na dodatek przyjmujemy ten bałagan jako coś codziennego. Cytując Stefana Kisielewskiego: najgorsze jest nie to, że jesteśmy w d…, lecz to, że zaczęliśmy się w niej urządzać. Historia energetyczna dowodzi, że zaczęliśmy akceptować nienormalną sytuację: instytucje państwowe są, ale istnieją na niby.

M amy Sejm na niby, w którym posłowie udają, że zgłaszają swoje projekty, choć wszyscy wiemy, iż powstały one w ministerstwach. Mamy proces ustawodawczy z udawanymi konsultacjami społecznymi, które trwają parę godzin, z parlamentarzystami, którzy mają pół minuty na pytanie i parę godzin na lekturę projektu ustawy. Wszystko po to, żeby uniknąć niewygodnych pytań, debat i ocen. Mamy Sejm, w którym posłowie zamiast poważnie analizować regulacje decydujące o miliardach, ślepo wykonują partyjne polecenia. A zarabiają przy tym mniej od menedżera średniego szczebla w warszawskiej korporacji.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (4)

  • Dziennikarstwo na niby(2019-04-12 08:11) Zgłoś naruszenie 88

    A o150 mld OFE i 250 mld straconych na mafie Vatowskie (od zyskiwanych dziś przez ten niby PIS powoli ale skutecznie) - dziwnym trafem zapomniano, ano dlatego, iż za te pieniądze Polska byłaby dziś eldorado energetycznym i nie tylko, a to byłoby niepoprawne politycznie.

    Odpowiedz
  • ???(2019-04-12 08:36) Zgłoś naruszenie 54

    Polska nie może być Wielka, Polska musi być lewacka i dojna.

    Odpowiedz
  • alelleuja i do przodu(2019-04-12 15:52) Zgłoś naruszenie 32

    Polska to ostoja chrześcijaństwa. Jest wielka i wspaniała. Garstce po prostu się należy po to 10-40 tys na m-c. Można używać dzieci, chłopców do woli. Zostaje się za to pomnik - np. prałat Jankowski. Zatrudnić człowieka i mu nie zapłacić - Kaczafi i Austriak, wywieźć pieniądze ze SKOK-ów do Luksemburga i prawić o oczyszczaniu narodu z niegodnych, Płacić z budżetu swoim np Czartoryskim, dziennikarzom w TVP i minimalną dla sprzątaczek w Sejmie, w szpitalach - dla was piekło dla nas raj - oto rządy solidarności z klerem i jeszcze liczą na USA - bo sami nie mogą sobie zapewnić na wieki tego co już mają.

    Odpowiedz
  • Maria(2019-04-12 11:57) Zgłoś naruszenie 34

    Wczoraj w tvn24 podawano, ze dziennikarze i redaktorzy z tvp zarabiaja 40 tys miesięcznie. Wiadomo dlaczego i kogo mają wybielać i popierać a na kogo rzucać oszczerstwa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie